Kierownik biura promocji starostwa Arkadiusz Szczegodziński wyjaśniał, że część filmów nagrywają pracownicy działu, ale w tym wypadku potrzebny był profesjonalny sprzęt i dron. Takim dysponuje firma i dlatego zdecydowano się na takie zamówienie.
Radni PiS Paweł Chybalski i Szymon Zyberyng zwrócili uwagę na zbieżność nazwisk właściciela firmy i dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy, a jednocześnie miejskiego radnego Platformy Obywatelskiej. To rodzeni bracia.

- W tym wypadku nie zrobiono rozeznania, nie sprawdzono cennika innych takich firm, nie rozesłano zapytań ofertowych - zwraca uwagę radny Chybalski. - Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, ale ta rodzinna zbieżność. PUP podlega przecież powiatowi. I dlatego na sesji poprosiliśmy, żeby jednak takie zapytanie ofertowe w przyszłości zrobić, żeby mieć rozeznanie jak wygląda ten rynek. Chodzi o to, żeby była pełna czytelność i przejrzystość.
Arkadiusz Szczegodziński mówił podczas sesji, że zamówienie z wolnej ręki, bo z tą firmą starostwo współpracowało przy kręceniu dwóch poprzednich filmów, edycji jesiennej i letniej. - Dobrze się nam współpracuje, a efekt końcowy jest zadowalający - dodał, że opublikowany na początku stycznia film ma już 15 tysięcy odsłon.
Za tamtą edycję firma dostała 4900 zł. Według naszych ustaleń, przeprowadzono wtedy zapytanie ofertowe, najtańsze złożyła firma Perspektyw.
Starosta Beata Pokora mówi Gazecie, że ustawa o zamówieniach publicznych na takie zamówienie pozwala, ale poprosiła kierownika o przedstawienie wszystkich dokumentów dotyczących filmów promocyjnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze