Reklama

Przyjeżdża straż, chce się podpiąć do hydrantu, a ten zepsuty. „Trzeba dmuchać na zimne"

Czasem stoją kilka lat nieużywane, aż przychodzi ten moment, kiedy strażacy chcą podpiąć do niego wąż i okazuje się, że albo nie ma w nim wody, albo się zaciął, albo zamarzł… Za ich stan odpowiada samorząd, a wiadomo, że wszystko kosztuje. Kto się by przejmował hydrantem przeciwpożarowym w szczerym polu? Do czasu.

Każda gmina i miasto ma ich pewnie setki. W różnym miejscu i w różnym stanie. Im gęstsza zabudowa tych ich więcej. Stawiają je zakłady wodociągów i to one mają obowiązek dbać, żeby działały jak należy. A że to spółki miejskie i gminne, obowiązek sprawdzenia wszystkich hydrantów ciąży na samorządzie. Powin......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 81% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości