Zadzwonił do nas Czytelnik z prośbą o interwencję w wydziale komunikacji w starostwie. Rzecz dotyczy przeciągających się terminów załatwiania spraw i dużych kolejek. Sprawdzamy.
- Ludzie kilkakrotnie przyjeżdżają, bo nie mogą odebrać dokumentów. Czy nie mogliby tam wprowadzić zmian w organizacji? Nie mogą ludziom ułatwić życia? - mówi mężczyzna.
Dzwonimy do starostwa.
- Kadra jest okrojona, a rzeczywiście panuje jakieś wyjątkowe ożywienie związane z rejestracją pojazdów. Trzeba czekać siedem, osiem dni na rejestrację. Losowo zdarzają się dni, gdy jest więcej osób. Ale na to nikt nie ma wpływu. Przepustowość jest ograniczona jak w kasie w hipermarkecie - mówi Wioletta Bąk, rzecznik prasowy starostwa.
- Wiem, że Covid. Ja wszystko rozumiem. Ale wcześniej tam były trzy czy cztery pokoje. A teraz jest jeden. Na dole. I przyjmują dwie panie, z których jedna się uczy. A przecież ludzie nagle nie przestali kupować aut. Podjeżdżam tam od kilku dni, bo liczę, że może będzie mniej osób, ale tam zwykle kolejka jak za komuny, dwadzieścia osób - mówi zdenerwowany Czytelnik.
[CZYTAJ] Mateusz Patalan reprezentuje Łódzkie w Ogólnopolskiej Olimpiadzie „Gwiezdny Krąg”

Rzecznik starostwa dostrzega problem: - Wczoraj rzeczywiście było więcej osób. Ale w tym momencie jest ośmioro i nikt nie stoi na zewnątrz. Wszystkie znajdują się w poczekalni. I nie ma wątpliwości, że wszystkie zostaną obsłużone. Ale w sklepie też się zdarza stać w kolejce. Poza tym, czy w tej szczególnej sytuacji epidemii w ogóle można wymagać pewnych rzeczy? – mówi Wioletta Bąk-Kempa.
Czytelnik postuluje zmiany organizacyjne w urzędzie. Uważa, że warto rozdzielić obsługę na przyjmującą i wydającą dokumenty. Argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest to, że złożenie dokumentów o rejestrację pojazdu trwa dłużej, ale sam odbiór tablic i dokumentów - to tylko kwestia podpisu.
- W tym tygodniu mieliśmy zamiar uruchomić odbiór rejestracji. Ale okazało się, że pojawiła się absencja. A teraz z kolei musimy się zmierzyć z lockdownem. W dynamicznie zmieniającej się sytuacji, musimy poczekać - mówi rzecznik starostwa.
Czytelnik skarży się na dwutygodniowy okres oczekiwania na dokumenty.
- Sprawa jest prosta. Pan złożył wniosek w agencji pośredniczącej (osoby, które nie chcą same załatwiać spraw w urzędzie mogą skorzystać z usługi pośrednika-przyp.red.). A agencja to przyniosła z dużym opóźnieniem. I stąd bierze się taki czas oczekiwania – tłumaczy Wioletta Bąk-Kempa.
W starostwie uruchomiono osobne wejście do wydziału komunikacji. Rzecznik prasowy mówi, że wydział obsługuje codziennie po kilkaset osób. Codziennie dokonywanych jest około stu rejestracji.
- Prawdopodobnie to jest efekt tego, rejestrowane są już maszyny rolnicze. Poza tym teraz więcej samochodów się rejestruje po zmianie przepisów ponad roku temu - wyjaśnia rzecznik.
Jeszcze w styczniu rzecznik starostwa informowała o wydłużeniu terminu wykonania rejestracji do pięciu dni. Prosiła o wyrozumiałość i cierpliwość. Obecnie urząd czeka na publikację rozporządzenia w sprawie wprowadzenia kolejnego lockdownu. Zapewne oznacza to kolejne ograniczenia w pracy urzędów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze