We wtorek 3 lutego strażacy gasili dwa pożary, typowe dla sezonu grzewczego. Nie wszyscy pamiętają, żeby wezwać kominiarza i dochodzi do sytuacji, kiedy trzeba wezwać pomoc.
O godzinie 19.03 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie - pali się w kominku w jednym z domów w Lipowczycach w gminie Kodrąb. Paliły się sadze.
Strażacy ugasili ogień, wygarnęli zawartość kominka i wynieśli na zewnątrz, a tam jeszcze raz przelali wodą. - Po dotarciu na miejsce zdarzenia rozpoznaliśmy pożar sadzy w przewodzie kominowym. Dzięki wykorzystaniu samochodu z drabiną oraz sprawnie prowadzonym działaniom gaśniczym sytuacja została opanowana. Po około 2 godzinach zagrożenie usunięto, a jednostki bezpiecznie wróciły do baz - piszą druhowie z OSP Kodrąb na swoim Facebooku.
I dodają: - Przypominamy! Pożary sadzy to jedne z najczęstszych zdarzeń w sezonie grzewczym. Regularne czyszczenie i kontrola przewodów kominowych przez kominiarza znacząco zmniejszają ryzyko pożaru oraz zaczadzenia domowników. Dbajmy o bezpieczeństwo swoje i bliskich, lepiej zapobiegać niż gasić!
ten pożar gasiły zastępy z OSP Kodrąb, OSP Strzałków i zawodowy z PSP Radomsko
Akcję strażacy zakończyli o 21.26.
Kilka minut przed 20 było kolejne zgłoszenie, tym razem do jednego z domów przy ulicy Przedborskiej. Tam doszło do zapalenia sadzy w piecu. Strażacy uporali się z nim do godziny 21.01.
W obu pożarach nikt nie ucierpiał.
A że zima, zwłaszcza tak mroźna jak ostatnio, przekonali się właściciele jednego z domów przy ulicy Różanej, gdzie w piwnicy pękła rura z wodą. Kwadrans po 20. Straty oszacowano na około 2 tys., a wartość uratowanego mienia na około 20 tys. zł.
Ta akcja trwała do 21.26.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze