- Marzę o tym, że po pierwszym czerwca będziemy mogli wszyscy razem z dumą podnieść głowy i cieszyć się z wyboru na urząd prezydenta RP człowieka, dla którego konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej będzie najwyższym prawem i któremu nigdy nie przyjdzie do głowy łamać jej postanowień - odczytany list posła Adriana Witczaka (Koalicja Obywatelska) podczas oficjalnych obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Radomsku wzbudził protesty radomszczańskich posłów PiS.
Oficjalne obchody Święta Konstytucji w Radomsku rozpoczęły się w sobotę 3 maja jak zwykle mszą w kościele św. Lamberta. Po niej prowadzony przez orkiestrę pochód oficjeli i przedstawicieli radomszczańskich stowarzyszeń, partii i ugrupowań przeszedł wokół placu 3 Maja. Uroczystości odbyły się pod obeliskiem przy ul. Krakowskiej. Odśpiewano hymn, tradycyjnie pierwsze przemówienie odczytał prezydent Radomska Jarosław Ferenc, potem przemawiali zaproszeni goście.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak (PSL) mówił o tym, że wydarzenia z 1791 roku były próbą ratunku ojczyzny, już bardzo doświadczonej, obolałej i skłóconej. - W ostatnim momencie uchwalono konstytucję, która dzisiaj dla nas jest niezwykle ważną lekcją, w jaki sposób podchodzić do funkcjonowania państwa, jego reformowania i modernizowania - mówił Klimczak
Poseł Anna Milczanowska mówiła, że tysiąc lat temu Bolesław Chrobry walczył o to, aby Polska była suwerenna, „więc pilnujemy tego, by państwo polskie było suwerenne, wolne, bezpieczne, bogate i szczęśliwe”.
Do koronacji z 1025 roku nawiązał też poseł Krzysztof Ciecióra (Stowarzyszenie OdNowa, klub parlamentarny PiS): - Dlaczego my wtedy się koronowaliśmy, dlaczego podjęto taką decyzję? Właśnie po to, żeby się uniezależnić, żeby stworzyć niezależne, suwerenne Państwo Polskie wbrew tym imperialistycznym zapędom cesarstwa niemieckiego. Mieliśmy do wyboru albo stać się częścią wielkiego tworu politycznego, jaki się tworzył na Zachodzie, albo iść własną drogą. I poszliśmy własną drogą. Dzięki temu powstała Polska, dzięki temu wtedy już mówiliśmy o wolności.
List posła Adriana Witczaka (Koalicja Obywatelska) odczytał jego asystent Dawid Wawryka:
- Marzę o tym, że po pierwszym czerwca będziemy mogli wszyscy razem z dumą podnieść głowy i cieszyć się z wyboru na urząd prezydenta RP człowieka, dla którego konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej będzie najwyższym prawem i któremu nigdy nie przyjdzie do głowy łamać jej postanowień. Musimy szczególnie mocno przypomnieć sobie, czym naprawdę jest konstytucja. Nie jest to symbol czy dekoracja, ale realny obowiązujący akt prawny, który stoi na straży naszych wolności i naszej demokracji. Nie możemy pozwolić, by konstytucja była interpretowana wybiórczo, nie możemy milczeć, gdy łamane są jej zapisy. Bo gwarantem silnego i sprawiedliwego państwa jest przestrzeganie prawa przez wszystkich, bez wyjątków i bez usprawiedliwień politycznych.
Na te fragmenty głośno wyrazili swoje niezadowolenie posłowie PiS Anna Milczanowska i Krzysztof Ciecióra. Pojawiły się też komentarze wśród publiczności.
Po wystąpieniach przedstawiciele urzędów, partii, stowarzyszeń, ugrupowań, instytucji złożyli pod obeliskiem kwiaty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan poseł kreuje się na ciężko chorego, dokarmianego pozajeiitowo, a rzeczywistości jest chyba bardzo zdrowy, latający po telewizjach, plecący nieraz bzdury , przerywający innym gościom w dyskusji, agresywnie zaczepiający, złośliwy itd. itd. Wstyd Panie pośle, wstyd... W takim dniu o polityce można się chyba powstrzymać.Jaka partia i jwj dokonania taki poseł.
Pan poseł kreuje się na ciężko chorego, dokarmianego pozajeiitowo, a rzeczywistości jest chyba bardzo zdrowy, latający po telewizjach, plecący nieraz bzdury , przerywający innym gościom w dyskusji, agresywnie zaczepiający, złośliwy itd. itd. Wstyd Panie pośle, wstyd... W takim dniu o polityce można się chyba powstrzymać.Jaka partia i jwj dokonania taki poseł.