Do znudzenia pokazujemy kolejne zdjęcia śmieci walających się po ulicach miasta.
Czytelnik nadesłał do nas zdjęcia radomszczańskich ulic w centrum, wykonane w sobotę nad ranem. Konkretnie o godzinie 5.51. Na chodnikach i jezdniach porozrzucane są śmieci. Wysypują się z koszy, zalegają na przystanku autobusowym.
Coraz częściej i głośniej mieszkańcy Radomska bardzo krytycznie oceniają wygląd swojego miasta. Jednak to nie tylko służby komunalne są odpowiedzialne za taki stan śródmieścia. Za rozrzucone śmieci odpowiadają przede wszystkim niektórzy mieszkańcy, którym najwidoczniej bałagan nie przeszkadza.
Po weekendowych balach centrum miasta wygląda jak slamsy. Dopóki służby go nie uprzątną. Może rzeczywiście dobrze byłoby reaktywować radomszczańską straż miejską, która podobne zachowania karałaby mandatami?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba w Warszawie jie byliście. Tam jest Straż mMiejsca i policja. Ba. Tam są faktycznie obecne i widiczne te służby w przestrzeni publicznej. I co? I kupa śmieci wieczorami na ulicach, chodnikach. Ludziom się w życi przewraca i to jest przyczyna. Wychowanie młodych i wychowanie obywatelskie. Tego nie ma. Nic tu SM nie pomoże.
Reaktywacja czegoś co nie wypalało, doczepiali się do wszystkiego, a społeczeństwo nie lubi jak jest kontrolowane. Suma sumarum, uspokoiło się pewne społeczeństwo radomszczańskie, jak zniknęła Straż Miejska. Wiadomo że są wybryki, dobre by były patrole policyjne, jak kiedyś, bez straży miejskiej, bo stwierdzić można że ludzie sceptycznie spoglądali na nich, takiego mniej poszanowania mieli, niż policja. Bo SM była bodźcem do agresji pewnych ludzi. Kolejna rzecz sprawa to taka, dlaczego redaktor, czy inni z gazety radomszczańskiej, nie postanowili uciec się do dziennikarskiej ciekawości i śledczości, i nie zadali dość ważnego pytania policji, dlaczego nic z tym incydentem nie uczyniła, nie interweniowała, przecież na ul. Reymonta, przy poczcie, i nie tylko, jest kamera miejskiego monitoringu. Łatwo zrobić łatwy artykuł, byle by poszedł, bo jakaś nowinka miejska.
W piątek balanga, w poniedziałek artykuł o balandze, to trzy dni. Trzy godziny bermundzkie.
Chyba w Warszawie jie byliście. Tam jest Straż mMiejsca i policja. Ba. Tam są faktycznie obecne i widiczne te służby w przestrzeni publicznej. I co? I kupa śmieci wieczorami na ulicach, chodnikach. Ludziom się w życi przewraca i to jest przyczyna. Wychowanie młodych i wychowanie obywatelskie. Tego nie ma. Nic tu SM nie pomoże.
Reaktywacja czegoś co nie wypalało, doczepiali się do wszystkiego, a społeczeństwo nie lubi jak jest kontrolowane. Suma sumarum, uspokoiło się pewne społeczeństwo radomszczańskie, jak zniknęła Straż Miejska. Wiadomo że są wybryki, dobre by były patrole policyjne, jak kiedyś, bez straży miejskiej, bo stwierdzić można że ludzie sceptycznie spoglądali na nich, takiego mniej poszanowania mieli, niż policja. Bo SM była bodźcem do agresji pewnych ludzi. Kolejna rzecz sprawa to taka, dlaczego redaktor, czy inni z gazety radomszczańskiej, nie postanowili uciec się do dziennikarskiej ciekawości i śledczości, i nie zadali dość ważnego pytania policji, dlaczego nic z tym incydentem nie uczyniła, nie interweniowała, przecież na ul. Reymonta, przy poczcie, i nie tylko, jest kamera miejskiego monitoringu. Łatwo zrobić łatwy artykuł, byle by poszedł, bo jakaś nowinka miejska.
W piątek balanga, w poniedziałek artykuł o balandze, to trzy dni. Trzy godziny bermundzkie.