Reklama

Piotr Płoskoński najlepszy w IV Biegu o Kłodę w Radzowicach

Z kontuzją, a i tak wygrał. 

 

- Jechałem na ten bieg z pewnymi obawami, ponieważ tydzień temu w Wiączyniu odezwała się zeszłoroczna kontuzja - mówi mieszkaniec Strzałkowa. - Na treningach w tygodniu nie było źle, ale odczuwałem ten mięsień. W zeszłym roku w tym biegu byłem 16. open i 2. w kategorii M/50 z czasem 22:06. Bardzo chciałem poprawić ten wynik. Pogoda była dobra do biegania i czułem się naładowany, nastawiony na dobry wynik. Między 2 a 3 km odezwała się jednak kontuzja, i to na tyle, że myślałem, że zejdę z trasy - opowiada.

Reklama

Pan Piotr się jednak nie poddał. - Zacisnąłem zęby i biegłem dalej, później było trochę lepiej. W efekcie uzyskałem czas 21:18, co dało 26. miejsce open i zwycięstwo w kategorii M/50.Cieszę się, bo jest to już moje 7. podium, a 6. zwycięstwo w tym roku, więc jest mocne uderzenie. Mam nadzieję że kontuzja ustąpi i pozwoli mi w tym roku jeszcze coś osiągnąć. Mistrzostwa Europy coraz bliżej - dodaje.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości