Radomszczanin Paweł Aulich napisał petycję: o zapewnienie transmisji audiowizualnej z prac wszystkich komisji Rady Powiatu Radomszczańskiego. Dzisiaj o 13 zaczyna się sesja Rady Powiatu. Transmitowana w internecie. Ten temat również się pojawi

Szanowni Państwo - pisał na początku maja do zarządu powiatu i komisji skarg, wniosków i petycji. - Wwychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców powiatu radomszczańskiego proszę o
podjęcie działań dotyczących jak najszybszego umożliwienia transmisji obrad również wszystkich komisji przy Radzie Powiatu Radomszczańskiego. Wykorzystanie infrastruktury zamontowanej w celu przystosowania Sali Obrad do wymogów wynikających z ubiegłorocznej ustawy o samorządzie (art. 15 ust. 1a. ustawy o samorządzie powiatowym) w sposób doskonały zapewnia możliwość obserwowanie „na żywo” obrad sesji oraz odtworzenia zapisu w dowolnym miejscu i czasie.
Chociaż ustawodawca wymógł na samorządach obowiązek transmisji posiedzeń rady, wiele samorządów prowadziło przekaz audio-wideo z obrad wtedy, kiedy nie było to obligatoryjne.
Doskonale wiemy, że tak jest dziś w przypadku posiedzeń komisji (transmisje nie są obowiązkowe), jednak z ogromnym przekonaniem twierdzę, że zapis obrad komisji znacznie ułatwi pracę również wszystkim radnym, wszystkim zainteresowanym powiatem oraz mediom. Proponowane rozwiązanie bez wątpienia zwiększy transparentność władzy, być może wpłynie również na większe zainteresowanie mieszkańców sprawami powiatu, a służba radnych będzie należycie doceniana.
Nawiązując do ułatwienia radnym i osobom zainteresowanym dostępu do materiału z posiedzeń komisji uda się uniknąć wciąż pojawiających się problemów: cyt. „Każdy radny (...),
jeśli jest zainteresowany omawianą tematyką – może uczestniczyć w obradach.".**
Autor petycji podał przykłady samorządów, które takie rozwiązania już stosują. To powiat proszowicki, urząd miasta Milanówka (od kilku lat), urząd miasta Otwocka, czy urząd miejski w Opocznie.
Gdyby pojawiły się problemy techniczne, Paweł Aulich oferuje pomoc. - Przy dobrej woli wiem, że uda się zapewnić transmisję audiowizualną posiedzeń komisji w inny sposób - pisze. Jego zdaniem wystarczy tylko przegłosować zmiany w statucie powiatu.
Sprawą zajmowała się komisja skarg i orzekła, że powiatu na takie transmisje nie stać.
Na pytanie dlaczego Paweł Aulich odpowiada Gazecie: - Po pierwsze, żeby przetestować taką formę komunikacji z samorządem. Jeżeli jest możliwość, która zapewnia podjęcie prac nad petycją czy wnioskiem podpisanym nawet przez jedną osobę i komisja musi się nad tym pochylić to trzeba z tego korzystać. Niech członkowie komisji mają też "coś do roboty". Dlaczego akurat o tym - śledzę sesję i pamiętam, że pani Janosik miała problem z tym kto jak głosował. Z drugiej strony chciałbym wiedzieć, i wierzę, że inni też, kto na tych komisjach co robi, czy w ogóle jest obecny, ile trwa, czy ma ręce pełne roboty czy raczej pretekst do odbicia karty i udawania, że coś się robi. Po trzecie przekaz audiowizualny to najłatwiejsza forma kontroli. W poprzedniej kadencji były publikowane protokoły czy stenogramy, ale w BIP-ie były dostępne po dwóch miesiącach i jednak tekst czytany elektronicznie to jednak utrudnienie. No i po czwarte chciałem zobaczyć jak radni podejdą do tego co nieobowiązkowe, do jakiejś oddolnej inicjatywy, czy jeden podpis jest dla nich ważny, czy 1100 podpisów martwych dusz czy może 5 tysięcy robi wrażenie, czy cokolwiek ekscytuje dopiero 6 miesięcy przed wyborami. Jestem jedną nogą w Radomsku, ale sprawy związane z miastem, i chcąc nie chcąc powiatem, są istotne. To kwestia zainteresowań po prostu. Mam nadzieję, że gdzieś, powiedzmy w Wielgomłynach czy Żytnie oddalonym od Leszka Czarnego 22 ktoś sobie włączy, i świetnie że to obowiązek, który spadł na wszystkie samorządy, transmisje sesji czy ją odtworzy, żeby widzieć kto, co, jak w jaki sposób mówi, i odtworzy powtórnie za 5 lat, jak te poglądy zmieniają się wraz z upływającymi latkami.
Paweł Aulich został zaproszony na dzisiejszą sesję. Z powodów obowiązków zawodowych niestety nie może z niego skorzystać.
- Myślę, że jeśli świadomość o tym, żeby do urzędu petycje pisać wzrośnie, to i wzrośnie zaangażowanie wśród tych, którzy nie muszą siedzieć na sali obrad, a chcą wpływać na to co się wokół nich dzieje - dodaje na koniec.
Ciekawe co na ten temat będą mieli dzisiaj do powiedzenia pozostali radni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze