Reklama

Pani Małgorzata: Naprawa drogi na Brodowe to jakiś żart. Kompletny brak szacunku dla publicznego pieniądza

- Jeśli to ma być naprawa, to jest chyba jakaś kpina - nie kryje irytacji pani Małgorzata.

I mówi, że droga do miejscowości Brodowe zawsze była traktowana po macoszemu.

- Teraz też zwracaliśmy się do urzędu miasta, żeby coś zrobili, bo dziury były już takie, że się jeździć normalnie nie dało. No, może z prawej strony trochę lepiej było - opowiada nasza Czytelniczka. - No i w naprawiali, a jakże. Tylko jak naprawiali.

Jak wyjaśnia pani Małgorzata, tak, że jej zdaniem każdy, kto ma trochę oleju w głowie, od razu wiedział, że efekt będzie mizerny.

- W marcu była tragedia, powiedzieli, że naprawą, jak się pogoda poprawi, bo musi być odpowiednia temperatura. No i była, w maju, więc zaczęli uzupełniać te ubytki destruktem. Tylko, że nie wszystkie. Dzwoniliśmy do urzędu i pytamy, co to za wybiórcze traktowanie dziur? Dlaczego tylko te większe? I to w dodatku w taki sposób, że widać było, że wytrzyma tylko chwilę? A przecież te małe dziury, któe zostawili, dzisiaj są już duże. Na to czekali? Dziura musi mieć jakąś ustawową szerokość i głębokość? - ironizuje. - Efekt mamy taki, że po większym deszczu, kiedy woda stoi w tych kałużach, to znów się jeździć nie da. Nie tylko samochodem, rowerem też. Strach ogólnie. I widać, że publiczne pieniądze to dla urzędnika żadne pieniądze. Wynajęto jaką firmę, ta pojechała na drogę, coś tam zrobiła, a potem wystawiła fakturę. Ii sprawa załatwiona. Niestety, nie została załatwiona ani dla drogi, ani dla mieszkańców, chociaż w urzędzie w papierach się pewnie zgadza. My się nie zgadzamy - mówi na koniec pani Małgorzata.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Paweł - niezalogowany 2022-05-31 10:17:55

    Warto byłoby policzyć ile kosztowałby kompletny remont tej drogi z usunięciem korzeni, które powodują niszczenie nawierzchni i powstawanie garbów oraz ułożeniem nawierzchni asfaltowej, ile zaś urząd wydaje pieniędzy publicznych na ciągłe i nieskuteczne remonty bieżące. Jako właściciel drogi Prezydent odpowiada za bezpieczeństwo na drodze a takie dziury i wyrwy powodują że użytkowanie jej grozi utratą zdrowia i życia. Czy musi się stać tragedia żeby doprowadzić nawierzchnię do bezpiecznej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aga - niezalogowany 2022-05-31 15:31:44

    Ludzie, rozpisujecie się nad drogą, która dojeżdża kilka osób a co powiecie o ul. Piłsudskiego gdzie jest to niemal centrum miasta i jeździ po niej codziennie tyle samochodów i nie można się doprosić remontu a codzienna jazda tą ulicą to remont samochodu po roku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Agata - niezalogowany 2022-05-31 20:29:53

    Wg Pani "kilka" osób może jeździć po dziurawej drodze, może niszczyć swoje auta martwić się o bezpieczeństwo swoich bliskich... Tu przede wszystkim chodzi nie o ilość osób korzystających z drogi osób, ale o dbałość o finanse publiczne. Bo to jest MARNOTRAWSTWO i ktoś, kto się tego dopuścił powinien zapłacić z własnej kieszeni...

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości