- Trzeba mieć chyba bardzo wielką zdolność percepcji, żeby ogarnąć je wszystkie - mówi pani Karolina, Czytelniczka Gazety, która informuje nas, że trafiła chyba najlepiej oznakowaną ulicę w mieście.
- Jechałam wczoraj ulicą Prusa, to jest jedna z tych małych ulic na Kowalowcu, wiecie, tych co się tak przecinają - opowiada. - To charakterystyczna w Radomsku dzielnica, bo tam jest bardzo dużo małych skrzyżowań. Ulice przecinają się praktycznie prostopadle.
Jak mówi pani Karolina, dawno już tam nie była. Wczoraj miała tam jednak sprawę do załatwienia i wjechała w Prusa.
- I od początku zaczęły mnie te znaki atakować - śmieje się. - Może przesadzam, ale jest ich tam taka masa, że trudno je wszystkie ogarnąć. Zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę wszystkie są konieczne? Bo że wydano na to ciężkie pieniądze, to widać od razu. Ale znak trzy metry od kolejnego, następny za 5, a kolejny za 15 metrów... Można powiedzieć, że to chyba najlepiej oznakowana ulica w mieście. Ciekawe co na to inni kierowcy? - zastanawia się.
I dodaje, że rozumie, że część znaków zniknie, to te, które ustawiono w związku z remontem równoległej ks. Kościowa.
- Dużo tych znaków o tym, że kolejne ulice są ślepe, to zrozumiałe, ale na takim odcinku robią spore wrażenie, w sensie, że mamy tu las znaków - żartuje.
Policzyliśmy. Znaków na Prusa jest ponad 40.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale się pani Karolina nudzi.
Szacun dla pani Karoliny, że uświadomiła większości kierowców o bardzo niewielkiej percepcji, że są tam znaki , również zakazu postoju i ograniczenia predkości, bo kierowcy ich nie przestrzegają .
Ale się pani Karolina nudzi.
Szacun dla pani Karoliny, że uświadomiła większości kierowców o bardzo niewielkiej percepcji, że są tam znaki , również zakazu postoju i ograniczenia predkości, bo kierowcy ich nie przestrzegają .