- To drzewo naprawdę nikomu nie przeszkadzało, widać wyraźnie, że było daleko od miejsc parkingowych, mogło rosnąć dalej. Jednak ono też poszło pod piłę - mówi Gazecie pan Krzysztof, który bacznie przygląda się budowie parkingu przy Reymonta.
Prace prowadzone na zlecenie urzędu miasta obserwuje od początku. Parking jest potrzebny, teraz na Reymonta parkować nie można, miejsc postojowych jest zaledwie kilka po jednej stronie.
- Ale żeby wycinać zdrowe piękne drzewo, chociaż widać wyraźnie po kostce, którą układają pracownicy, że rosło sobie z boku, to już jednak gruba przesada - mówi nasz Czytelnik. I przysyła zdjęcia, na których jeszcze widać rosnące drzewo, na kolejnym jest już w kawałkach, a na jeszcze jednym kostka.
- Tu właśnie, tuż przed parkingiem na planowanym placu zieleni, jak widać, tam gdzie te chwasty - wyjaśnia co widać na zdjęciach - trochę dalej rosło piękne zdrowe duże drzewo. Czy nie można było go zachować? Rok temu cieszyło oko... Zostały tylko zdjęcia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze