Na ulicy Norwida po każdym deszczu tworzy się jezioro. - Dlaczego miasto nic z tym nie robi? - pyta nasz Czytelnik, pan Jarosław.
Pan Jarosław zwracał się do miasta w sprawie odwodnienia ulicy.
- Kiedyś, jak Rafał Dębski był przewodniczącym rady miasta, to mu to wysyłałem, ale nic nie było z tym zrobione. Nie da się funkcjonować - mówi pan Jarosław. - Nawierzchnia jezdni jest źle wykonana i robi się jezioro.
Mieszkaniec ulicy Norwida czekał i czekał, ale miasto nie podjęło w tym zakresie żadnych prac. Na ulicy nie ma studzienek kanalizacyjnych ani żadnego innego systemu odwadniającego jezdnię. Zatem cała woda z jej nawierzchni spływa na pobocze, w nieckę, która powstała pod posesją pana Jarosława. Po każdym deszczu niemożliwe stało się wyjście z podwórka na ulicę suchą stopą. Dlatego mieszkaniec zwrócił się do nas z prośbą o interwencję w tej sprawie. Może urzędnicy wreszcie dostrzegą problem i teren zostanie odwodniony.
Nie należy zapominać, że stojąca na jezdni oraz poboczu woda podmywa konstrukcję jezdni i wkrótce będzie wymagała kosztownych remontów, gdy droga zacznie się "sypać".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze