Reklama

Po porannej ulewie Opel Corsa utonął pod mostkiem. To była chwila, mówi kierowca

Nad ranem w poniedziałek 16 sierpnia nad Radomskiem przeszła intensywna burza. I jak zawsze w przypadku tak obfitych opadów w mieście dzieje się zawsze to samo. Są miejsca, które są notorycznie zalewane. Tym razem ofiarą takiej pogody padł kierowca opla corsy.

Jak mówi mężczyzna, jechał do pracy. Kiedy wjeżdżał pod mostek wydawało mu się, że przejedzie. Nie udało się. - To było kilkanaście sekund, kiedy woda podniosła się ponad lusterka - opowiada Gazecie. Pokazuje zdjęcie, na którym widać, że tak właśnie było. - Miałem bardzo duży problem z otwarciem drzwi i wydostaniem się na zewnątrz, ale w końcu się udało.

Mężczyzna wezwał pomoc, przyjechali strażacy ochotnicy ze Stobiecka Miejskiego. Woda już opadła, mogli podnieść maskę i odłączyć akumulator. Auto zostało odholowane.

Reklama

- On nie jest radomszczaninem, nie wie, że tu tak się po większym deszczu dzieje - dodaje znajoma kierowcy opla.

- Woda dostała się do środka, wszystko jest pewnie zalane. Będę musiał zapytać w urzędzie miasta, czy oni mają jakieś ubezpieczenie, bo z tego samochodu to chyba nic nie będzie - martwi się mężczyzna.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości