Trudno jest nadążyć za kolejnymi rewelacjami na temat Karola Nawrockiego. Miał to być kandydat obywatelski, czyli niezależny, a okazał się kandydatem uzależnionym. W telewizji, na oczach milionów widzów, w trakcie debaty coś wkłada do ust. Po wyjściu ze studia w pierwszej chwili tłumaczy, że to guma do żucia. Szef jego kampanii zdradza więcej, że to snus, inaczej woreczek nikotynowy. W Polsce jest on nielegalny.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Z czym więc mamy do czynienia? Kandydat na urząd prezydenta zażywa nielegalną substancję. Bierze tylko to, czy coś jeszcze? Szybko w Internecie pokazały się fragmenty innych publicznych wystąpień, w których Nawrocki wykonuje ten sam gest - ukradkiem coś wkłada do ust. A to już świadczy, że coś z nim jest nie tak, skoro musi się wspomagać. Bo to nie o samą nikotynę chodzi, ale zażywanie takich substancji ma dać przysłowiowego kopa, pobudzić człowieka. Jeśli ktoś potrzebuje tego często, to znaczy że źle z nim jest. Widzi to cały świat, pokazały to nawet arabskie telewizje. Można też znaleźć w......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawrocki pokazał wyniki badań, że jest czysty. Te wypociny sympatyka platformy można w buty włożyć
Nawrocki pokazał wyniki badań, że jest czysty. Te wypociny sympatyka platformy można w buty włożyć