Lekarz zleca pacjentowi badania, a jego pracodawca obciąża go ich kosztami? Rzecznik praw pacjenta mówi: to narusza zbiorowe prawa pacjenta. Tak nie wolno. I przypomina, że za takie praktyki kara może wynieść nawet 500 tys. zł.

Lekarz tzw. pierwszego kontaktu pracuje w przychodni. Do przychodni przychodzi pacjent, któremu coś dolega. Trzeba go zdiagnozować. Może się skończyć na najzwyklejszym badaniu krwi, a być może trzeba będzie zlecić kilka lub nawet kilkanaście badań. To kosztuje. Właściciel przychodni liczy. I wychodzi mu, że to za drogo. I decyduje, że skoro lekarz jest taki skrupulatny, to on potrąci mu koszt badań z wynagrodzenia.
Zobowiązywanie lekarza pracującego w przychodni, która ma kontrakt z NFZ, aby ten ponosił koszty zlecanych pacjentowi badań narusza zbiorowe prawa pacjenta, uznał Rzecznik Praw Pacjenta. Ta decyzja dotyczy jednej z placówek medycznych z województwa mazowieckiego, ale może być podstawą do rozpatrywania podobnych przypadków w całej Polsce.
W listopadzie zeszłego roku rzecznik analizował takie przypadki, gdzie lekarz zlecający więcej badań zarabia mniej niż ten, który w wypisywaniu takich zleceń jest bardziej powściągliwy.
Po analizie zebranych materiałów rzecznik stwierdził, że postanowienia umowne w umowach z lekarzami nie powinny w ogóle się znajdować, ponieważ koszty zlecanych pacjentom badań powinna pokrywać placówka medyczna. To nie lekarze są podwykonawcami właściciela przychodni, tylko wykonują swój zawód. Porozumienia zawierane z lekarzami mogą powodować, że ci będą obawiali się zlecenia badania, skoro sami będą musieli za nie zapłacić. A brak takiego badania może się okazać brzemienny w skutkach.
Zdaniem rzecznika lekarz postawiony zostaje w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów - własnego i interesu pacjenta. A przecież tu chodzi o życie i zdrowie.
Oczywiście każdy przypadek badany jest indywidualnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze