Powiatowy Urząd Pracy ma w tym momencie niecałe cztery miliony na aktywizację bezrobotnych na 2023 rok. W poprzednich latach w tym samym czasie miał ponad 10 mln zł. Wszystko przez zablokowany Krajowy Plan Odbudowy
KPO, czyli Krajowy Plan Odbudowy, to w skrócie wielkie pieniądze z unijnej kasy. Wciąż dla nas zablokowane ze względu niewywiązania się Polski z ustaleń dotyczących tak zwanych kamieni milowych: wprowadzenia takich zmian w sądownictwie, by przestrzegano zasad praworządności. Chodzi w sumie o 160 mld zł.
Pieniądze z KPO miały trafić m.in. do powiatowych urzędów pracy, a stamtąd do bezrobotnych. W różnej formie.
W ostatnich latach PUP raz po raz organizował kolejne nabory wniosków. Do wydania były miliony.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielu młodych, wykształconych, którzy chcą wystartować z własnym biznesem, jest głęboko rozczarowanych i zawiedzionych. Jesienią zagłosują na Konfederację. I będzie to jedyny wybór. Dziwi natomiast, że ani miejscy, ani powiatowi radni, ani RIPH, ani nawet Rada przy Prezydencie nie reagują. Pewnie nie czytają GR - to i skąd im wiedzieć. Czyżby prawdziwe były słowa klasyka, że kraj nad Wisłą to ch.., doopa i kamieni kupa?
Wielu młodych, wykształconych, którzy chcą wystartować z własnym biznesem, jest głęboko rozczarowanych i zawiedzionych. Jesienią zagłosują na Konfederację. I będzie to jedyny wybór. Dziwi natomiast, że ani miejscy, ani powiatowi radni, ani RIPH, ani nawet Rada przy Prezydencie nie reagują. Pewnie nie czytają GR - to i skąd im wiedzieć. Czyżby prawdziwe były słowa klasyka, że kraj nad Wisłą to ch.., doopa i kamieni kupa?