- Gdybym się tak dokładnie, ale naprawdę tak dokładnie przyglądał każdemu samochodowi, jaki wjeżdża na kanał, to pewnie na radomszczańskich ulicach byłoby bardzo pusto - mówi diagnosta
Wyszukiwarka Googla pokazuje siedem takich punktów. Kilka minut przed godziną 8 rano sześć już pracuje, ostatnia ma status: wkrótce otwarta. Przez cały dzień diagności będą sprawdzać stan techniczny samochodów i decydować: może jeździć bezpiecznie czy jednak „wynik negatywny”?
Każdy kierowca musi pojechać do stacji kontroli pojazdów raz w roku. Jeśli samochód jest nowy, to najpierw po trzech latach, potem po kolejnych dwóch. Jeśli zapomni, zapłaci konkretną karę. Koszt wizyty w stacji diagnostycznej zależy od rodzaju pojazdu. Za motorower trzeba zapłacić 51 zł, motocykl i ciągnik rolniczy - 63 zł, przyczepka - 79 zł, samochód osobo......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze