Reklama

Naczelnik Broszkowski: Zleciliśmy odtworzenie trawnika. Ten tłuczeń to była samowola, ale nie mamy czasu prowadzić śledztwa

Pamiętacie tłuczeń wysypany w miejsce trawnika przy skrzyżowaniu Prymasa Wyszyńskiego z Tysiąclecia? Zwróciła na niego uwagę nasza Czytelniczka, my zwróciliśmy uwagę zarządcy drogi, a zarządca podjął decyzję - to znów będzie trawnik.

- Ostatnio Gazeta Radomszczańska podejmowała temat pozytywnego wpływu zieleni miejskiej na warunki życia mieszkańców. Wniosek oczywisty: im więcej zieleni w mieście, tym niższa temperatura w upalne dni - mówiła Gazecie radomszczanka. - Tymczasem przed sklepem monopolowym na ulicy Wyszyńskiego zasypano tłuczniem trzy trawniki, które były tam od kilkudziesięciu lat. Wszystko po to, by klient sklepu monopolowego mógł zaparkować samochód niemal na schodach prowadzących do sklepu.

I zastanawiała się czy to samowola właściciela sklepu, czy też otrzymał on pozwolenie z Urzędu Miasta. - A jeśli tak, to od kogo konkretnie? Te trawniki wykonano kiedyś za publiczne pieniądze, a teraz je zniszczono - nie kryła oburzenia.

Reklama

Prymasa Wyszyńskiego to droga powiatowa, więc pytania skierowaliśmy do Starostwa Powiatowego, które nią zarządza.

Brzmiały: Czy to starostwo zasypało? Czy może właściciel wspomnianego sklepu? Jeśli starostwo, to dlaczego? Był tam przecież wcześniej trawnik. A jeśli właściciel sklepu, to jak to możliwe? Mógł?

Odpowiedź starostwa była bardzo krótka: Brzmiała: Powiat nie dawał zgody oraz nie zlecał utwardzenia pasa zieleni. 

Tak było w czwartek 22 sierpnia.

A we wtorek 27 sierpnia tłuczeń zniknął. Udało się nam porozmawiać z naczelnikiem wydziału zarządzania drogami Aleksandrem Broszkowskim.

Reklama

Potwierdził, że tym razem prace zleciło starostwo. Starosta podjął decyzję o odtworzeniu trawnika, mają tam też zostać zasadzone drzewa. Co do tłucznia, to była to samowola, ale urząd nie będzie prowadził śledztwa, nie ma na to czasu, są ważniejsze sprawy dotyczące dróg. Zresztą, przecież nikt się nie przyzna.

- Być może posieją trawę, ale jeśli nie postawią jakichś słupków, to klienci rozjadą trawnik w jeden wieczór, bo ruch tu duży - mówi nasza Czytelniczka. I zastanawia się, na czyj koszt pracowała koparka. Już wiadomo, że starostwa, czyli podatników.

Reklama

- Pomyślałam sobie, że ten tłuczeń to samowolka, bo powstało miejsce do parkowania. Każdy umie chyba sobie odpowiedzieć na pytanie, komu są one potrzebne i kto na tym korzysta. Ciekawe, że nikt nie zauważył, że ktoś przywiózł ten kamień, ktoś wykonywał takie prace i że nikt o nic nie pytał - nie kryje zdenerwowania. -  Naprawdę mnie oburza, że wydano miliony na mały fragment ulicy Reymonta, a 100, 200 metrów dalej zasypuje się trawniki tłuczniem, jak na leśnym dukcie albo nieprzejezdnej bitej drodze gdzieś za miastem. Przecież ulice Wyszyńskiego i Przedborska to ścisłe centrum miasta -. podkreśla

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/08/2024 09:02
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2024-08-28 12:45:28

    Pani czytelniczka będzie pilnować nowego trawnika. Widać wprawę już ma. Taka chyba osiedlowa kula szpiegula

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bolo - niezalogowany 2024-08-28 13:23:27

    Nie czepiaj się! Żyjemy w grajdole, mieście zamkniętym Każdy zna każdego, a wielu korzysta ze znajomości, żeby załatwić swoje sprawy. Jak nie dopilnujemy , np. zniszczonego trawnika, zaorzą nas.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wieś 63 - niezalogowany 2024-08-28 13:42:01

    Obserwując zarządzanie drogami w mieście ma się wrażenie że nie ma właściwego nadzoru. Natomiast w tej sprawie o tyle jest dziwne że dotyczy "samowoli " w odległości ok 200 metrów od urzędu i Naczelnik nie reaguje, co najmniej dziwne i dodatkowo daje przyzwolenie na takie dzialania.inna jest sprawą czy tam mam być trawa czy zwirek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości