Na drodzę między Łęgiem a Szczepocicami prywatnymi, która notorycznie jest zalewana a tym samym nieprzejezdna, ustawiono znaki drogowe. I po problemie.
O sytuacji związanej z nieprzejezdnością tej drogi pisaliśmy już wielokrotnie. Sprawę zgłaszają nam czytelnicy i mieszkańcy okolicy, znajdującej się w gminie Radomsko. Jednak lokalnych władz to nie rusza, mają wytłumaczenie: to są tereny podmokłe. A żeby problem już całkiem mieć z głowy, przy zalanej jezdni ustawiono znaki drogowe. Pierwszy to znak B-1, zakaz ruchu w obu kierunkach oraz drugi - D-4a, który oznacza początek drogi bez przejazdu. - Wstawienie znaków nic nie poprawi, tylko wyłącza drogę z ruchu uważają mieszkańcy. - Powinni jeszcze dołożyć znak przy łuku rzeki - tablica prowadząca ciągła w lewo U-3d jeżeli to ma poprawić bezpieczeństwo w ruchu pojazdów - dodają.
Problemem, na który zwracają uwagę mieszkańcy, jest nieudrożniony rów melioracyjny. Woda, która spływa do niego z okolicznych pół, rozlewa się na drogę, bez względu na porę roku. Gdy panuje mróz, wówczas ten odcinek staje się ślizgawką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze