Co jakiś czas wraca temat płatnego parkowania w centrum. Aż strach pomyśleć, co by się wtedy działo. Bo jeśli kierowcy nawet bez parkomatów parkują jak popadnie łamiąc wszystkie przepisy, to pewnie szukaliby wszystkich sposobów, żeby nie zapłacić kilku złotych.
Pani Lidia przechodziła dziś chodnikiem na przeciw Szpitala Powiatowego.
- Kierowca tego dużego auta bezceremonialnie przejechał przez chodnik i zaparkował na trawniku - mówi. - Zresztą takich asów parkowania jest tu wielu. I jak widać, nie ponoszą żadnych konsekwencji. Za to z trawników nic już nie zostało. Czy my się kiedyś nauczymy, że jak nie wolno, to nie wolno? Jakby go zapytać, to by pewnie powiedział, że on tylko na chwilę i nic się nie stało - dodaje.
Naczelnik radomszczańskiej drogówki Mariusz Pawłowski mówi Gazecie, że policjanci nie mogą być wszędzie, ale starają się karać kierowców, którzy parkują w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. Takich mandatów było w ostatnim czasie naprawdę dużo. Są też nakładane na ulicy Jagiellońskiej. Bo, jak podkreśla naczelnik, radomszczanie rzeczywiście przepisy o parkowaniu raczej chętnie omijają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze