Reklama

Mieszkańcy Przedborza uczcili pamięć o powstańcach styczniowych. Znicze pod krzyżem

Mieszkańcy Przedborza, miłośnicy lokalnej historii, uczcili 160. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.

Zrobili to zapalając symboliczne znicze pood krzyżem, w miejscu zwanym „Szubienicą” znajdującym pod Przedborzem przy trasie na Kielce w okolicach Miejskiego Pola.

- Miejsce to szczególne, bowiem rosła tu sosna, na której wedle miejscowych przekazów wojska carskie miały powiesić ujętych do niewoli polskich powstańców. Obecnie po sośnie pozostał tylko pień. Miejsce kaźni upamiętniał kiedyś drewniany słup. Na nim umieszczona była kapliczka, nad nią do słupa przybity był żeliwny odlew Chrystusa Ukrzyżowanego, najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Ze względu na zły stan słupa, zastąpiono go drewnianym krzyżem, do którego dołączona została kapliczka z płaskorzeźbą Matki Boskiej Królowej Polski. Na pionowym ramieniu krzyża widnieje napis „Gloria Victis 1864” - czytamy na profilu facebookowym Historia Przedborza Przedbórz w historii.

Reklama

A dalej:

Pierwszym przedborskim akordem powstańczym 1863 roku, było wkroczenie do miasta w połowie lutego oddziału powstańczego pod dowództwem Antoniego Jeziorańskiego. Powstańców na nocleg zakwaterowano w budynkach po fabryce sukna na Widomie. Wśród nich był Antoni Szymborski, dziadek poetki i noblistki Wisławy Szymborskiej.

Usunięto w Przedborzu herb carski i ogłoszono mieszkańcom manifest Rządu Narodowego. Sam Antoni Jeziorański w swoich wspomnieniach, tak wspomina powstańczy pobyt w Przedborzu: z oddziałem moim przybyłem do Przedborza - miasta przeważnie zamieszkałego przez starozakonnych. W tem mieście miałem nadzieję ubrać żołnierza w ciepła odzież.

Reklama

W tym celu zwołałem starszyznę kahału - przedstawiłem im wspólność sprawy, niedoli.

Zadałem aby mi dostarczyli 200 kożuchów, 130 par butów, bielizny dość znaczna ilość, za co zobowiązałem się po cenach, jakie mi przedłożą, bezzwłocznie zapłacić.

Nazajutrz dostarczyli mi żądanych przedmiotów ilość zażądaną.

Zapytani o cenę, odpowiedzieli:

- Pieniędzy za dostarczony towar nie przyjmiemy. Dajemy go w darze od Izraelitów Przedborza.

Chciałem im dać kwit aby nim zapłacili podatek Rządowi Narodowemu— i tego przyjąć nie chcieli. Prosili mię abym o tern nadmieni! Rządowi Narodowemu, dodając:

Reklama

- Niech on trzyma z nami. Jeżeli sprawa da Bóg skończy się dobrze, niech prawa, jakie nam obiecali, dotrzymane będą.

(...) rano dano mi znać że do Przedborza zbliża się wojsko rosyjskie. Mogłem stoczyć z nimi bitwę, ale przez wzgląd na miasto, które być mogło przy spotkaniu narażone na straty, a może na pożar, który by je zniszczył

zupełnie, wymaszerowałem przed samem przybyciem wojska moskiewskiego, tak że kiedy ich awangarda wchodziła do miasta, arjergarda oddziału mego opuszczała je.

Na upatrzona wpierw pozycję, znajdująca się o pół mili po lewej stronie, chciałem sprowadzić Moskali.

Reklama

Domyślili się mego zamiaru. Wysłali za oddziałem moim na rekonesans kozaków - sami pozostali w Przedborzu.”

Na terenie Przedborza i okolic doszło też w czasie powstania do kilku bitew i potyczek powstańców z Rosjanami między innymi – w roku 1863: 27 VI – pod dowództwem J. Oksińskiego, 3 IX – pod dowództwem Z. Chmielińskiego, 17 X – dowódca nieznany, w roku 1864: 2 I – dowódca nieznany i 23 I – pod dowództwem Dąbrowskiego. 

W powstaniu udział brali Przedborzanie lub osoby związane z miasteczkiem. Postacie te zostały upamiętnione biogramami, które można odnaleźć na stronach wydanego drukiem Przedborskiego Słownika Biograficznego.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości