Przyszło ich ponad 30. Są zdeterminowani i wkurzeni. Tak, nie zdenerwowani, a właśnie wkurzeni. Mieszkańcy Młodzowskiej, Dolnej i pobliskich ulic mają dość białego pyłu, który jest wszędzie. Na ulicach, samochodach, parapetach i nawet w domach.
A najgorsze, że i w płucach mieszkańców, którzy oddychają nim praktycznie codziennie. Jak mówili dzisiaj, było przez chwilę lepiej, ale znów wszystko jest białe.
Mówili o chorobach swoich i swoich dzieciach, że mieszkanie w tej dzielnicy to jak mieszkanie w Czarnobylu. Że na podwórko wyjść się nie da, jazda rowerem czy spotkanie przy grillu to żadna przyjemność. A za wszystko odpowiedzialna jest jedna firma, Loconi, czyli terminal przeładunkowy, który znajduje się za przejazdem kolejowym, przy Kraszewskiego.
To stamtąd wyjeżdżają ciężarówki, które wszędzie zostawiają biały pył. I nie pomaga myjka, która według nich powoduje tylko powstawanie błota. A kiedy to wyschnie, pył znów jest w powietrzu. Męczą się z nim przez lata.
Radny miejski Koalicji Obywatelskiej Rafał Dębski zapowiedział, że o sprawie poinformuje inspektora nadzoru budowlanego i prokuraturę. A mieszkańcy złożą skargę na prezydenta, że im nie pomaga.
Jak zapowiedzieli mieszkańcy, dają firmie dwa tygodnie. Potem zamierzają zablokować wjazd swoimi samochodami.
Przedstawiciel firmy już kilka razy zapewniał, że wkrótce rozpocznie się duża inwestycja, a teren terminala zostanie utwardzony. Wtedy pyłu nie będzie. Prace musiały poczekać ze względu na covid, ale już niedługo powinien zostać wykonawca. I powinny ruszyć prace.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam nic się nie zmieni, bo w tam pracuje były pies. Poza tym to jest wina tuska
Tam nic się nie zmieni, bo w tam pracuje były pies. Poza tym to jest wina tuska