Radny Rafał Dębski zapewniał, że wszystko już załatwione. Tymczasem rzecznik łódzikiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odpowiada: i tak, i nie.

Przewodniczący rady miasta, który na temat bezpieczeństwa na ulicy Narutowicza często zabiera głos, pisze i interweniuje w instytucjach, które są za to odpowiedzialne, zapewniał Gazetę, że sprawa jest już załatwiona. Dziękował nawet za dotrzymanie słowa.
- Pan Tomasz Janikowski z Łodzi zapewnił, że inwestycja będzie gotowa najpóźniej w miesiąc. To bardzo ważne ze wzgledu na bezpieczeństwo. Liczy się skuteczność - nie ukrywa usłyszeliśmy przed godziną od radnego Dębskiego.
Czy rzeczywiście takie zapewnienie padło zapytaliśmy rzecznika łódzkiej GDDKiA Macieja Zalewskiego. Ten skontaktował się z Tomaszem Janikowskim i oddzwonił.
- Na pańskie pytanie muszę odpowiedzieć i tak, i nie. Rzeczywiście pan Janikowski powiedział, że instalacja sygnalizacji jest możliwa w ciągu miesiąca, ale zgodę na taką inwestycję musi wyrazić dyrekcja w Łodzi. I tyle mogę powiedzieć w tym temacie na ten moment - zakończył rozmowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze