Drugi rok z rzędu okazało się Radomsko tanim kosztowo miastem w rankingu serwisu ekonomicznego Financial Times. Na tyle tanim, że w kategorii małych miast zajęło pierwsze miejsce. Pod uwagę analitycy Fti wzięli cenę paliwa, cenę wody, kosztowy indeks edukacyjny, cenę gruntu rolnego, koszt noclegu w hotelu i zarobki brutto.
Tyle faktów. Teraz będzie sarkastycznie :) ale za to przynajmniej krótko.

Hiltona w Radomsku nie mamy. Woda mimo podwyżek, dotowana przez samorząd jest w miarę tania. Zarobki brutto za wysokie w Radomsku rzeczywiście nie są. Kształcenie też teoretycznie nie jest za drogie, bo analitycy z UK nic o kosztach korepetycji nie wiedzą. Szkół niewiele to i w przeliczeniu na mieszkańca subwencja za wielka nie wychodzi. Obrót ziemia rolną w granicach miasta chyba nie jest zbyt duży. Samorząd coś tam pod park na Jagiellońskiej kupił i już. Jeśli ceny paliwa sprawdzili np. na Rozalce a nie w stacjach koncernowych – to też wyszło korzystnie. I tak dalej – zebrane dane złożyły się na najwyższe miejsce rankingowe. A w tej kategorii przebadano …raptem 21 miast.
Ale ok. Niech będzie. Nic nas to nie kosztowało a fajnie jest brylować w rankingach, trochę innych niż smogowe. Zastanawia mnie natomiast jeszcze inna kwestia – czy jest w mieście Radomsku koncepcja jak to wykorzystać marketingowo? Promocyjnie? Jak to sprzedać? Gdzie? Komu? Jak z tego wyróżnienia zrobić cegiełkę w budowaniu marki miasta? Jest jakiś pomysł?
… oczywiście chodzi mi o coś więcej niż jednozdaniowa notatka w ofercie strefy.
ps. Pytanie o radę w PR Perfect - odpada :(
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze