Wydawałoby się, że kierowca powinien zdawać sobie sprawę, że strażacy nie mogą tracić ani sekundy, kiedy wyjeżdżają do wypadku czy pożaru. Nie wszyscy. Niektórzy parkują praktycznie w bramie garażowej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Lgocie Wielkiej, bo przyjechali do sklepu i przecież oni tylko na chwilę.
Nasz Czytelnik, pan Marcin, zwrócił na to uwagę. Jak mówi, niestety, nie jest są to incydenty, a raczej norma. Wielu kierowców w Lgocie Wielkiej parkuje swoje samochody tak, że jeśli nie całkowicie blokują wyjazd wozu bojowego, to bardzo go utrudniają.
- A przecież strażacy jadą ratować ludzkie życie, czasem o tym czy kogoś uda się uratować decydują minuty, czasem sekundy. Te, które strażacy tracą, bo muszą czekać, żeby właściciel auta odjechał - mówi mieszkaniec tej gminy. I przysyła nam kilka zdjęć, na dowód, że ktoś przyjeżdża do sklepu, ktoś do apteki, ktoś do kościoła, ale nie chce mu się szukać innego miejsca do parkowania.
Zostawia auto przed bramą i idzie załatwiać swoje sprawy.
- Niestety, to straszne lekceważenie przepisów, które może się źle skończyć. Kilka razy wzywana była policja, ale kierowcy zdążyli już odjechać. Kilka razy też stał tu radiowóz i wtedy kierowcy nagle odzyskiwali wiedzę na temat przepisów i nikt nie blokował wyjazdu, czyli się da. Szkoda, że nie na co dzień. Może jeśli kierowcy zobaczą swoje auta na tych zdjęciach zrobi im się wstyd i drugi "na chwilę" w tym miejscu nie będą parkować - ma nadzieję pan Marcin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze