Kiedy pytaliśmy przedborzan o to, dlaczego stare żydowskie nagrobki znalazły się w tym miejscu, nikt nie umiał odpowiedzieć. Nikt też nie stwierdził kategorycznie, że nie powinny się tam znaleźć, że ich miejsce jest na miejscowym kirkucie.
Pytaliśmy o nie także przewodniczącego Rady Miasta w Przedborzu Krzysztofa Zawiszę. Obiecał, że sam się nimi zajmie. I jak powiedział, tak zrobił.

Jak powiedział nam dzisiaj w rozmowie telefonicznej, wraz z kilkoma osobami pozbierał fragmenty macew i przewiózł je na kirkut. Jak zaznaczył, nie zostały rzucone na wierzch tych, który już tam się znajdują, a zostały zabrane sprzed miejscowego liceum, gdzie wyłożono nimi plac. Za to złożono je z boku, z szacunkiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze