- Do tych wszystkich, którzy dziś próbują nas wepchnąć w objęcia partii rządzącej mówimy: popatrzcie we własne szeregi. Kogo wprowadziliście do sejmików? Żaden członek Polskiego Stronnictwa Ludowego nie przeszedł na ciemną stronę mocy. A z Koalicji Obywatelskiej byli tacy radni, choćby na Śląsku – mówił w Przedborzu Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL. W sobotę odbyła się konwencja wyborcza tej partii.
Członkowie i sympatycy Polskiego Stronnictwa Ludowego spotkali się w przedborskim Domu Kultury. W konwencji uczestniczyli lokalni działacze, ale też wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, były minister rolnictwa Marek Sawicki, byli minister spraw wewnętrznych i minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Konwencję relacjonowały media ogólnopolskie, m.in TVN24.
Głównym punktem konwencji były wystąpienie Kosiniaka-Kamysza. Mówił o propozycjach programowych PSL, apelował o porozumienie i współpracę oraz odciął się od możliwej współpracy z PiS po wyborach.
- Musimy czerpać wnioski z lekcji historii. Kiedyś Polska upadła, Polska przegrała, bo sanacja podzieliła Polskę. To była jedna z przyczyn. Podział wewnętrzny zawsze jest śmiertelnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państw i narodów. Prowadzi do zniszczenia wspólnoty i upadku - mówił Kosiniak-Kamysz. - Dopiero jak jesteśmy w momencie zagrożenia, potrafimy ze sobą inaczej rozmawiać. Potrafimy się porozumieć i dogadać. Tak się działo pod zaborami, w czasie wojny, w trudnych momentach historii naszej ojczyzny.
- A dlaczego nie jest tak, kiedy jest dobrze, kiedy jest wolność? - pytał. - To jak my o tę wolność dbamy? Jak ją szanujemy? Ona nie jest dana raz na zawsze, ją trzeba udźwignąć. Porozumienie służy ludziom, tak możemy dziś rozszyfrować skrót PSL. Ono musi służyć ludziom. Ale nie tylko w momentach śmiertelnego zagrożenia, klęski i kryzysu. Porozumienie musi być normalnością.
Kosiniak-Kamsz zwrócił się do przedstawicieli wszystkich ogólnopolskich komitetów startujących w wyborach, by podpisały zaproponowany przez PSL pakt na rzecz zdrowia. Według niego, ta propozycja łączy wszystkie ugrupowani. Zaapelował też, by każdy z konkurentów, jak najszybciej, jeszcze przed wyborami, zaproponował jeden temat, który będzie wyłączony ze sporu politycznego.
- Chcielibyśmy normalności, dyskusji, jak doprowadzić do zmiany. Ale musicie wykazać się dobrą wolą - mówił.
Zwrócił też uwagę na gorący spór polityczny między Koalicją Obywatelską i PiS: - Ci, który się ubierają dzisiaj w szaty pokojowe, są gołąbkami pokoju, przez ostatnie lata toczyli ze sobą bratobójczą wojnę. Polityczną wojną domową, która rozlała się na nasze rodziny. Nie można wybierać złych ludzi i myśleć o dokonaniu dobrych rzeczy. Chcę wyraźnie powiedzieć, że nikt na listach Polskiego Stronnictwa Ludowego nie będzie najemnikiem ani niewolnikiem. Na najemników i niewolników się nie piszemy.
Szef ludowców zaprezentował kandydatów startujących z pierwszym miejsc list PSL: Elżbietę Bińczycką (okręg 9, Łódź), Dariusza Klimczaka (okręg 9, Piotrków Trybunalski) i Pawła Bejdę (okręg 11, Sieradz).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze