Reklama

[KORONAWIRUS] Pacjent w przychodni: miałem kontakt z Włochem i mam katar

Wszystkie służby i media informują: jeśli podejrzewasz, że zaraziłeś się koronawirusem, nie przychodź do przychodni czy szpitala! Najpierw zadzwoń? Do placówki albo Sanepidu! Pacjent, który pojawił się wczoraj w przychodni przy ul. Mickiewicza był w świetnym humorze. Poinformował wszystkich, że widział się z Włochem i możliwe, że się zakaził.

(fot. Pixabay)

- Jest po 17. Wchodzę do przychodni na umówioną wizytę u lekarza. Panie biegają z płynem dezynfekującym, zresztą czuć go wszędzie - opowiada pani Anna. - W gabinecie pani doktor ten sam zapach, ona sama będzie przyjmować w innym pokoju. Widać strach i niepokój wśród pracowników. Zresztą pani doktor też nie ukrywa, że boi się tej sytuacji.

Reklama

To straszne, jak ludzie nie myślą. Przecież tyle się mówi o tym jak się zachować, a tu beztrosko ktoś sobie wchodzi i robi coś takiego - nie może się nadziwić.

W poczekalni, w której było tylko kilka osób, wszyscy komentują, rozmawiają tylko o zagrożeniu koronawirusem. .Obok pani Anny siada mężczyzna.

- I spokojnie opowiada, że pracuje w firmie na strefie. Pracują normalnie, przy wejściu do pracy mierzą im temperaturę. Chińczycy też do firmy przyjeżdżają, Włosi są, ale do Włoch wyjechać nie mogą. Produkcja idzie normalnie.

Reklama

Gabinet i korytarz w przychodni zostały zdezynfekowane, a lekarz tego popołudnia przyjął wszystkich zapisanych pacjentów. Panią Annę, która jest tylko przeziębiona także.

- Gdybym miała jakiekolwiek podejrzenia wobec siebie na pewno nie narażałabym innych - mówi na koniec radomszczanka. - I mam nadzieję, że takich nieodpowiedzialnych więcej nie będzie.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości