Reklama

Kiermasz „przydasiów” - jedni przynoszą, inni biorą. I o to w tym chodzi

Przydasie, to takie rzeczy, z których już nie korzystamy, ale nie chcemy wyrzucić, bo może jeszcze kiedyś się przydadzą. Kiedyś nie nadchodzi nigdy, a szafy zaczynają pękać w szwach. I wtedy wkracza Barbara Wojnowska.

Dzisiaj od rana na dziedzińcu klasztoru oo. Franciszkanów można wybierać spośród najróżniejszych przydasiów. Zgromadzono je w namiocie, który będzie tam stał jeszcze w sobotnie przedpołudnie, jest więc jeszcze trochę czasu, żeby wybrać coś dla siebie lub coś od siebie zostawić innym.

Kiermasz przydasiów cieszy się powodzeniem

Członkowie społeczności Laudato Si, organizatorów kiermaszu, zachęca do udziału. - Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać - przyznaje Barbara Wojnowska. - I jesteśmy bardzo miło rozczarowani, bo od rana przychodzi tu mnóstwo życzliwych ludzi, jedno coś zostawiają, inni znajdują coś dla siebie. I to w tej naszej akcji chodzi. O wzajemną życzliwość i pomoc - dodaje.

Reklama


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości