Dzisiaj od rana na dziedzińcu klasztoru oo. Franciszkanów można wybierać spośród najróżniejszych przydasiów. Zgromadzono je w namiocie, który będzie tam stał jeszcze w sobotnie przedpołudnie, jest więc jeszcze trochę czasu, żeby wybrać coś dla siebie lub coś od siebie zostawić innym.

Członkowie społeczności Laudato Si, organizatorów kiermaszu, zachęca do udziału. - Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać - przyznaje Barbara Wojnowska. - I jesteśmy bardzo miło rozczarowani, bo od rana przychodzi tu mnóstwo życzliwych ludzi, jedno coś zostawiają, inni znajdują coś dla siebie. I to w tej naszej akcji chodzi. O wzajemną życzliwość i pomoc - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze