Radomszczanka nie ma prawa jazdy. Jeśli nie jest pasażerką, jest pieszą. Każdego dnia musi gdzieś pójść. Może się wydawać, że to najbardziej prozaiczna czynność. Wychodzisz z domu i docierasz do punktu docelowego, korzystając z chodnika. Tak jak kierowcy korzystają z jezdni.
- Tyle w teorii. A w praktyce w mieście nie jest to takie oczywiste, bo prawie każdego dnia natykam się na zaparkowane na chodnikach samochody. Czasem codziennie w tym samym miejscu i o tych samych godzinach. I to w taki sposób, że to ja muszę zejść na asfalt, bo innej możliwości nie ma.
Od pewnego czasu kobieta robi zdjęcia nieprawidłowo zaparkowanych samochodom.
- Bo przecież każdy jest odpowiedzialny za siebie. I jeśli ja wejdę na przejście na czerwonym i wejdę pod samochód, to będzie moja wina. Zostanę ukarana mandatem. Dlaczego osoba, która za nic ma pieszych, ma pozostać bezkarna?
Prawie za każdym razem kiedy wyjmuje telefon spotyka się z agresją.
- Nie ważne czy to mężczyzna czy kobieta, wiek kierowcy też nie ma znaczenia. Lecą wyzwiska i bluzgi. Człowiek się nasłucha. Robię swoje, zwłaszcza, choć nie ukrywam, że boję się, że kiedyś ktoś może chcieć mnie np. uderzyć. Jednak ostatnio kiedy fotografowałam samochód zaparkowany przy zakładzie energetycznym, zajął cały chodnik, ktoś do mnie podszedł i powiedział, że właściciel staje tu tak codziennie. I bardzo dobrze, że reaguję. Ta osoba widzi to auto dzień po dniu, ale nie odważyła się zareagować. I dlatego kierowcy w Radomsku czują się bezkarnie.

Kobieta dodaje, że odpowiedzi ”ja tylko na chwilę” albo „nie może pani iść drugą stroną” to bardzo delikatne reakcje.
- Okazuje się, że to ja, choć na chodniku mam teoretycznie pierwszeństwo, mam sioę dostosować do kierowcy, który chce akurat tutaj zostawić swoje auto. Rozumiem, że w mieście nie wszędzie są miejsca parkingowe, ale czasy w jakich żyjemy stają się straszne. Coraz częściej przekonuję się, że ludzie nie widzą dalej niż czubek własnego nosa, a inni się nie liczą. Naprawdę nie można zaparkować sto czy dwieście metrów dalej? I zrobić sobie krótki spacer? Okazuje się, że nie. Tylko my w tym starciu z kierowcami jesteśmy praktycznie bez szans.
Radomszczańscy policjanci mówią, że należy reagować. Można wykonać zdjęcie nieprawidłowo zaparkowanego samochodu tak, by widać było numery rejestracyjne. I umieścić na stronie Krajowa Mapa Zagrożeń. Kierowca, który popełnia wykroczenie, zostanie ukarany mandatem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze