Reklama

Kamil Bąkowicz z Aktywnych Kamieńsk 9. w Polsce i 78. na świecie

Wings for Life, jedyny w swoim rodzaju bieg, w którym zawodnicy startują i uciekają przed doganiającą ich metą. Chodzi nie o czas, a o jak najdłuższy dystans. W tym roku, jak wszystkie imprezy masowe został odwołany z powodu koronawirusa. Odbył się jednak wirtualnie, a zawodnik Aktywnych Kamieńsk wykręcił znakomity rezultat.

W tym biegu najbardziej liczy się cel. Każda złotówka z opłaty startowej przekazywana jest na badania mające pomóc w wynalezieniu metody leczenia urazów rdzenia kręgowego. Potem dopiero jest sportowa rywalizacja. W normalnych warunkach bieg odbywa się w Poznaniu, a za kierownica samochodu-mety, który goni zawodników, siedzi Adam Małysz. Tym razem każdy, kto chciał w nim wystartować, biegł tam gdzie mógł i chciał.

Reklama

W niedzielę 3 maja w Radomsku, jak w całej Polsce, chętnych do udziału nie brakowało. Pobiegła spora grupa biegaczy Rozbiegajmy Radomsko, Rundomsko i Kolarsko-Biegowego Klubu Sportowego, a także ci nigdzie nie zrzeszeni. A kilkanaście przebiegniętych kilometrów, zanim z telefonu dobiegło do uszu, że samochód właśnie minął zawodników, ten wirtualny, dało niesamowitą frajdę.

Pobiegli także członkowie Aktywnych Kamieńsk, a niesamowity wynik osiągnął Kamil Bąkowicz. Zanim minął go przyspieszający do pół godziny samochód pokonał 48 km i 230 m. Zajęło mu to nieco ponad 3 godziny i 22 minuty. I dało 9. miejsce wśród mężczyzn w Polsce i 78. na świecie, bo bieg odbywa się praktycznie wszędzie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości