Powyborczy poniedziałek rano. Zaczynam nowy tydzień, nowy dzień i jak wskazują słupki wyborcze, nowy rząd będzie panował w Polsce. Zastanawiam się, przeciw czemu ja się teraz będę buntować? Osiem lat wychodzenia na ulicę, osiem lat nadziei i marzeń. Co teraz? Jak żyć?!
Danuta Andrysiak, ad@radomszczanska.pl
Nie chcę uprawiać kombatanctwa, zresztą na ostatnim marszu w Warszawie jeden ze współuczestników uświadomił mi, że nie zawsze byłam na miejscu. Wyjął telefon, sprawdził i oznajmił, że nie byłam na manifestacjach w listopadzie 2021 i w październiku 2022 na proteście samorządowców. Zamurowało mnie. To robią takie statystyki?
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze