Caracas, czyli stolica Wenezueli, w Wigilię jest zamknięta dla ruchu samochodowego, bo do kościoła jedzie się na rolkach.
Mieszkańcy Katalonii (rejon Hiszpanii) na bożonarodzeniowe szopce ustawiają figurki znanych osób (politycy, piłkarze, celebryci), ze spuszczonymi gaciami, załatwiających potrzeby fizjologiczne. Sami Hiszpanie zamiast płatka dzielą się chałwą.
Niemcy wieszają na choinkach bombki w kształcie ogórków. Ma to przynieść szczęście. Podobny zwyczaj mają Ukraińcy, z tym, że oni wieszają na choinkach pajęczyny.
W Japonii Boże Narodzenie nie jest świętem religijnym, ale zostało przeszczepione na tamten grunt z powodów komercyjnych, podobnie jak choćby Walentynki. Zwyczajem bożonarodzeniowy w Japonii jest... obiad w KFC.
W Indiach, gdzie chrześcijan jest niewielu (ponad 20 milionów na 1,3 miliarda ludności) i nie ma choinek, stroi się drzewko bananowe.
My zostawiamy przy wigilijnym stole miejsce dla niespodziewanego gościa, Portugalczycy - dla zmarłego.
Finowie w Wigilię odwiedzają sauny.
Słowacy mają zwyczaj ciskania jedzeniem w sufit. Robi to jeden z domowników, nabierając jedzenie na łyżeczkę i rzucając zawartością w sufit. Im więcej jedzenia przylepi się, tym więcej szczęścia w domu w przyszłym roku
Na Łotwie jest najbardziej zapracowany św. Mikołaj. Nazywa się Big Zimmer i przynosi prezenty przez 12 dni kolejnych dni.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze