Reklama

Łuszczyn komentuje: Wyborcza jesień? Komu do urny się spieszy, a kto wolałby poczekać

Temat wcześniejszych wyborów parlamentarnych w kuluarowych i nieoficjalnych rozmowach polityków pojawia się już od kilku tygodni. Opozycja straszy nim wyborców, a koalicja straszy opozycję. Komu te wybory mogą być potrzebne i do czego? Dla kogo mogą być korzystne, a kogo zepchną w niebyt? Pytań wiele a podstawowe brzmi - czy w ogóle do wcześniejszych wyborów może dojść

Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl

Chyba pierwszy o wcześniejszych wyborach zaczął mówić Szymon Hołownia z ugrupowania Polska 2050. W przypadku tego ugrupowania stawianie tej tezy jest dość zrozumiałe. Nowa formacja na polskiej scenie politycznej według sondaży jest trzecią siłą polityczną i może liczyć na całkiem dobry wynik wyborczy. Ba, może nawet znacząco zagrozić Platformie Obywatelskiej.

W wypowiedziach działaczy PO też ten temat cicho się pojawia. Ale chyba trochę z obawą. I nie chodzi nawet o sondażowe notowania. Te są dość stabilne. Nowy stary przywódca chyba ostatnio przeszarżował. Propozycja Donalda T......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 78% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości