- Odkąd otwarto to Mini ZOO to mamy tu ruch jak w centrum - mówi Czytelnik. - A na Leśnej mają teraz dziki parking na pięknych zielonych terenach - dodaje.
Mieszkaniec tej dzielnicy mówi, że łatwo teraz zobaczyć ludzi, którzy chcieliby niemal wjechać do zwierząt. - I może nawet oglądać je nie wysiadając z auta - nie kryje irytacji. - A przecież jest parking, ale ludzie sa tak leniwi, że trudno to sobie wyobrazić. Już 100 czy 200 metrów spaceru to za wiele na ich zmęczone nogi. Zwierzątkami będą się zachwycać, ale przyrody nie uszanują. Czysta hipokryzja - daje upust nerwom.
O parkowanie pytamy właściciela Mini ZOO. Pan Wojciech na początek wyjaśnia, że parking dla odwiedzających jak najbardziej jest, na ponad 100 aut, jakieś 200 metrów dalej. I że informacja, że można i należy tam parkować, jest na stronie internetowej.
- Rzeczywiście widzimy, że goście parkują na tym terenie zielonym - przyznaje. - Nie jest to teren prywatny, ale rzeczywiście niektórzy nie korzystają z parkingu. Cóż mogę powiedzieć... Zwracamy naszym gościom uwagę, bo przejście 200 metrów to nie powinien być żaden problem. NO i mamy przecież parking. Mówimy, ale zmusić nikogo do niczego nie możemy.
- Może mandaty, ale takie konkretne, nauczyłyby tych kierowców, którzy tak lubią zwierzęta, ale nie szanują zieleni, nauczyłyby rozumu? - zastanawia się nasz Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze