Nasz Czytelnik przysyła zdjęcia, które wykonał na ulicy Gołębiej w dzielnicy Kowalowiec. Trwają tam remonty wielu ulic, ale on skupia się na tej i wskazuje na jeden element prac.
Mowa o studzienkach kanalizacji. Na zdjęciach widać wyraźnie, że znajdują się one... dokładnie na lini nowego krawężnika. Nowego, bo jezdnia na Gołębiej miała równą szerokość, a teraz ma zostać zwężona do 5,5 m. Mieszkańcy nawet zaprotestowali i spotkali się z wiceprezydent Moniką Andrysiak, która obiecała, że zobaczy, czy zmiany są jeszcze możliwe.
- Bawi mnie to bardzo - komentuje Czytelnik Gazety. - Jak można wpaść na taki pomysł? I co, teraz będzie tak, że jest krawężnik i nagle dziura, bo pokrywa studzienki? Naprawdę nie ma dzisiaj innego sposobu, żeby zrobić to jak należy? - rzuca kolejne pytania i nie powstrzymuje się od śmiechu.
A my pytamy inżyniera z wieloletnim doświadczeniem. Ten nie chce oceniać jednoznacznie.
- Wszystko zależy od sytuacji. Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo, a jeśli chodzi o pokrywy takich studzienek, to są zrobione pod odpowiedni tonaż, auto jej nie uszkodzi. Po drugie, ekonomia. To znaczy koszty, jakie trzeba ponieść, żeby zrobić to inaczej. Po trzecie, estetyka, ale ta jest na końcu. Oczywiście, że zawsze powinno to zostać wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną - dodaje.
I wyjaśnia, że ostatnia część studzienki jest elementem, którym można regulować położenie pokrywy. Można ją przesunąć na chodnik albo jezdnię, w zależności od potrzeb, i ominąć krawężnik. Pytanie, czy projektant to przewidział oraz ile taka operacja by kosztowała.
Jak wyjaśniała podczas spotkania mieszkańcom prezydent Andrysiak, to remont, który nie zakładał wielkich wydatków. Dotyczy tylko nowego asfaltu i krawężników.
O studzienki zapytaliśmy w urzędzie miasta. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Głupota już nie tylko szokuje Żenada
To nie głupota, to skrajny debilizm tych, którzy decydują o takim wykonaniu remontu... To jest radosna, wiejska " tfu-rczość" radnych, wiadomego pochodzenia
Głupota już nie tylko szokuje Żenada
To nie głupota, to skrajny debilizm tych, którzy decydują o takim wykonaniu remontu... To jest radosna, wiejska " tfu-rczość" radnych, wiadomego pochodzenia