Zadzwonił do nas oburzony Czytelnik: - Widzę całkowity brak przygotowania do Dni Radomska. W parku Solidarności jest bardzo brzydko. Trawa jest niewykoszona, a gałęzie nieprzycięte.
Radomszczanin udał się dzisiaj, w piątek, w przeddzień święta miasta, do parku Solidarności. Nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył: niewykoszone trawniki, po "łebkach" przejechane skwerki, niewygrabiona trawa, psie odchody.
- Takiego czegoś to jeszcze nie widziałem. Boję się, że Dni Radomska mogą się nie odbyć. W parku nie widać przygotowań. A przecież było tyle czasu! Koszenie rozpoczęli wczoraj, gdy padał deszcz. Trawa się położyła, a teraz widać, że jest niewykoszona. Przy ludziach będą kosić jutro? Gałęzie niepoprzycinane. Trudno czasem przejść. To jakby pijany fryzjer golił - mówi Czytelnik.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, park jest nieco zarośnięty. Jednak cały czas trwają tam prace porządkowe. Jest nadzieja, że służby zdążą doprowadzić park do ładu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I czego tu się dziwić moim zdaniem Jaki pan taki kram w mieście podtopienia zalewane domy i ulice a im się zabaw chce
Czytelnik, który zgłosił się do gazety nie ma pojęcia jak pielęgnować trawę. 1. Ostrzyżona trawa, po której przejdzie setki osób wygląda jak pole po, którym przejechał pług. 2. Po ostrzyżeniu byłby oburzony czytelnik że mamy dużo dni deszczowych i nie ma gdzie przejść bo woda nie wsiąka.
I czego tu się dziwić moim zdaniem Jaki pan taki kram w mieście podtopienia zalewane domy i ulice a im się zabaw chce
Czytelnik, który zgłosił się do gazety nie ma pojęcia jak pielęgnować trawę. 1. Ostrzyżona trawa, po której przejdzie setki osób wygląda jak pole po, którym przejechał pług. 2. Po ostrzyżeniu byłby oburzony czytelnik że mamy dużo dni deszczowych i nie ma gdzie przejść bo woda nie wsiąka.