- To drzewo było suche od co najmniej dwóch lat - mówi nasz Czytelnik i przesyła zdjęcia, które wykonał w czwartek 18 lipca rano.
Zrobił je na parkingu przy bloku Piastowska 2. Widać na nich leżące na ziemi średniej wielkości drzewo, które upadło tuż obok forda focusa. Kiedy radomszczanin robił zdjęcia, właściciel samochodu jeszcze nie widział, co się stało.
- Nie wiem czy auto zostało uszkodzone, kilka gałęzi go dotykało. Właściciel sam sobie sprawdzi. Dla mnie skandalem jest, że nikt wcześniej się tym drzewem nie zainteresował. Skończyło się szczęśliwie, bo nikt i nic nie ucierpiało, ale chyba nie powinno się liczyć na łut szczęścia, tylko przewidywać, prawda? I zapobiegać - dodaje.
Blok należy do Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Prosimy o komentarz do tej sytuacji wiceprezesa RSM-u Krzysztofa Francuza. Potwierdza, że rzeczywiście, doszło do takiej sytuacji i drzewo zostało już uprzątnięte.
I że właściciel forda nie zgłosił się do spółdzielni. Albo samochód nie został uszkodzony, albo uszkodzenia są znikome i uznał, że nie warto. W każdym razie, jak zapewnia, spółdzielnia jest ubezpieczona i ewentualne roszczenia zostaną przekazane.
To przypadek losowy, decyzję podejmie ubezpieczyciel.
A co do stanu drzewa, to on pełni swoją funkcję od kilku miesięcy. Trudno mu się wypowiadać na ten temat,
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy ten zatroskany czytelnik zgłosił wcześniej do spółdzielni, że takie drzewo jest? Pewnie nie. Dobrze, że chociaż miał czas zdjęcie zrobić i do gazety email znalazł. Może następny razem niech się zainteresuje wcześniej i zgłosi sprawę do spółdzielni, bo spółdzielnia prowadzi pielęgnację drzew. Jednak nie ma monitoringu pod każdym blokiem, nie zna każdego parkingu i drzewa w okolicy, za to liczy, że ma inteligentnych mieszkańców, którzy potrafią zgłosić swoje potrzeby do siedziby, a nie na maila gazety.
Spoldzielnia pobiera niemałe pieniadze od kazdego mieszkania, ma ludzi co dbaja o czystość i inne usterki. Drzewo nie uschlo w przeciagu dni czy tygodni, wiec niech nam miłościwie panujacy ludzie w RSM rusza swoje 4litery i raz na miesiac zobacza co sie dzieje na osiedlu, bo chyba coraz bardziej sa oderwani od rzeczywistości i stanu osiedla. Pozdrawiam
Ja pisałem kiedyś odnośnie uschniętego drzewa bezpośrednio do Ferenca. Niestety zero reakcji. Jak się coś stanie to mam te maile i będę dociekał konsekwencji prawnych. A ten wiceprezes to dla mnie typowy ślizgacz który będzie czekał aż drzewo spadnie bo on ma ubezpieczenie. Stosuje spychologie. Powinniście iść z tą wypowiedzią do rady miasta i niech przeprasza albo go odwołać i powołać kogoś kompetentnego.
Czy ten zatroskany czytelnik zgłosił wcześniej do spółdzielni, że takie drzewo jest? Pewnie nie. Dobrze, że chociaż miał czas zdjęcie zrobić i do gazety email znalazł. Może następny razem niech się zainteresuje wcześniej i zgłosi sprawę do spółdzielni, bo spółdzielnia prowadzi pielęgnację drzew. Jednak nie ma monitoringu pod każdym blokiem, nie zna każdego parkingu i drzewa w okolicy, za to liczy, że ma inteligentnych mieszkańców, którzy potrafią zgłosić swoje potrzeby do siedziby, a nie na maila gazety.
Spoldzielnia pobiera niemałe pieniadze od kazdego mieszkania, ma ludzi co dbaja o czystość i inne usterki. Drzewo nie uschlo w przeciagu dni czy tygodni, wiec niech nam miłościwie panujacy ludzie w RSM rusza swoje 4litery i raz na miesiac zobacza co sie dzieje na osiedlu, bo chyba coraz bardziej sa oderwani od rzeczywistości i stanu osiedla. Pozdrawiam
Ja pisałem kiedyś odnośnie uschniętego drzewa bezpośrednio do Ferenca. Niestety zero reakcji. Jak się coś stanie to mam te maile i będę dociekał konsekwencji prawnych. A ten wiceprezes to dla mnie typowy ślizgacz który będzie czekał aż drzewo spadnie bo on ma ubezpieczenie. Stosuje spychologie. Powinniście iść z tą wypowiedzią do rady miasta i niech przeprasza albo go odwołać i powołać kogoś kompetentnego.