W ostatnich dniach nad Radomskiem przechodziły silne opady deszczu związane z niżem genueńskim. Miało to swoje skutki.
Przede wszystkim zalane było centrum miasta, trzy razy zatopiony został mostek pod torami kolejowymi, który łączy Sierakowskiego z Reymonta, a strażacy wyjeżdżali ponad 80 razy, żeby pompować wodę z zalanych piwnic i posesji. W czwartek 31 lipca nad częścią powiatu przeszła ulewa z gradobiciem. Rolniczy z gminy Lgota Wielka informowali o zniszczonych uprawach.
A jeden z naszych Czytelników był w parku Glinianki w dzielnicy Kowalowiec. I przysłał zdjęcia pokazujące, co jakie szkody może wyrządzić ulewny deszcz.
- Na Gliniankach zmyło skarpę - mówi Gazecie. I dodaje: - Plastikowe ramki do trzymania ziemi nie dały rady. A osuwisko odkryło też zakopane śmieci.
Starsi mieszkańcy pamiętają, że Glinianki były dzikim wysypiskiem śmieci. Urząd miasta postanowił teren zagospodarować, pozyskał środki na tę inwestycję i mieszkańcy nie tylko Kowalowca mogą dzisiaj korzystać z parku, który powstał w miejsce wysypiska.
O tę sytuację pytamy w urzędzie miasta. I słyszymy, że zjechała mała cześć, podobnie jak na trasach w takich warunkach pogodowych. I że jest to grunt antropogeniczny, a osuwiska na skałach macierzystych w naturze również występują. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.
Co do śmieci, to firma, która budowała park, nie byłaby w stanie wybrać śmieci z głębokości 30 metrów. A rekultywacja składowisk to także sprzątanie.
Co do osuwiska, to takich sytuacji gwarancja wykonawcy nie obejmuje. Szkody zostaną ocenione, kiedy woda całkowicie zejdzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widac ze zdjec ze te smieci byly na glebokosci 30-50cm, czyli tyle gdzie zakopywali te geowlokniny. Poza tym komentarz UM, ze to normalne ze w parkach sa zakopane smieci to facepalm. Mnostwo szkla tam jest
Jak wiadomo z życia gówno zawsze na wierzch wypływa teraz wykonawca ewentualnie zleceniodawca za niedopilnowanie powinni to własnoręcznie usuwać Zresztą samo przykrycie śmieci nie świadczy o komforcie wypoczynku w tym miejscu .Zdrowie w tym zaplutym hemikaliami kraju jest dla mnie najważniejsze
Wyszło na wierzch to co okoliczni mieszkańcy przez lata wysypywali i wówczas im to nie przeszkadzało bo za darmo.
Widac ze zdjec ze te smieci byly na glebokosci 30-50cm, czyli tyle gdzie zakopywali te geowlokniny. Poza tym komentarz UM, ze to normalne ze w parkach sa zakopane smieci to facepalm. Mnostwo szkla tam jest
Jak wiadomo z życia gówno zawsze na wierzch wypływa teraz wykonawca ewentualnie zleceniodawca za niedopilnowanie powinni to własnoręcznie usuwać Zresztą samo przykrycie śmieci nie świadczy o komforcie wypoczynku w tym miejscu .Zdrowie w tym zaplutym hemikaliami kraju jest dla mnie najważniejsze
Wyszło na wierzch to co okoliczni mieszkańcy przez lata wysypywali i wówczas im to nie przeszkadzało bo za darmo.