Reklama

Czytelniczka pyta: Ktoś w nią wjechał? Nie przewróci się? Nadkomisarz Wlazłowska odpowiada: Nie mieliśmy zgłoszenia

Nasza Czytelniczka zauważyła, że jedna z latarń przy ulicy Reymonta jest mocno przechylona. Zastanawia się, czy przechodnie są bezpieczni.

Na zdjęciu widać mocno przechyloną wysoką uliczną latarnię.

- Sama z siebie chyba się tak nie przechyliła. Wygląda, jakby ktoś w nią wjechał samochodem. Takie uderzenie nie musiało być nawet bardzo silne. Ostatnio mamy śliskie drogi, a tutaj zakręt, łatwo się nie wyrobić, jak się za szybko pojedzie. Tylko czy w tym stanie ta latarnia nie stanowi zagrożenia? - pyta pani Dorota. - Lepiej, żeby na nikogo nic nie spadło.

Jak mówi Gazecie nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsku, nie żadnego zgłoszenia z tej części miasta. Nie ma też zgłoszenia z miejskiego monitoringu, który mógłby taką kolizję nagrać. Kamery mogły być też skierowane akurat w inną stronę.

Reklama

Do kolizji, ale ze znakiem drogowym a nie latarnią, doszło we wtorek 25 stycznia. Jednak dużo dalej, bo na Reymonta 62. Tam kierowca skręcał w prawo i na śliskiej jezdni stracił panowanie nad samochodem. Został ukarany mandatem.

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości