
Najważniejszym punktem dzisiejszej sesji Rady Powiatu był budżet na 2019 rok. Nowy zarząd powiatu chce w ciągu 12 kolejnych miesięcy wydać niecałe 104 mln zł. Ponieważ dochody powiatu zaplanowano w wysokości ponad 105 i pół miliona, powiat będzie na plusie.
Lwia część pieniędzy w budżecie powiatu to tzw. środki znaczone. To znaczy, że trzeba je wydać na to, na co zostało przeznaczone. Kłopotem, i to podwójnym, będzie oświata. Od lat subwencja oświatowa z budżetu państwa jest zbyt mała i samorządy grubo dopłacają. A we wrześniu w pierwszych klasach szkół średnich spotkają się dwa roczniki: absolwenci zlikwidowanych gimnazjów i absolwenci ósmych klas. Jak mówił naczelnik wydziału oświaty Grzegorz Szymczak, trudno dzisiaj oszacować oświatowy deficyt, ale trzeba przygotować się na to, że będzie liczony w milionach.
Jeśli chodzi o powiatowe inwestycje wielkiego rozmachu nie widać. To nieco ponad 5 mln 200 tys. zł. Najważniejsze zadanie to ostatni etap przebudowy ul. Jagiellońskiej, gdzie na skrzyżowaniu z ulicami Armii Krajowej i Starowiejską ma powstać rondo. Za ok. 4 mln. Powiat pozyskał na przebudową dofinansowanie. Do tego jeden most w Faliszewie i kilka mniejszych remontów.
Starosta Beata Pokora uspokajała, że to plan budżetu, do którego pewnie już w styczniu wprowadzane będą pierwsze poprawki. Tak samo było w tym roku, a w trakcie roku z nadwyżki budżetowej realizowano kolejne inwestycje drogowe. Powiatowa koalicja przedstawiając plan na najbliższe pięć lat zapowiedziała gruntowny przegląd stanu powiatowych dróg. Potrzeb drogowych zawsze jest dużo. - Powiat nie ma dochodów własnych i musimy w ciągu roku pozyskiwać środki, ale tak już to ustalił ustawodawca - mówił o budżecie radny Marek Rząsowski.
Po około godzinnej, momentami emocjonalnej dyskusji, głosowano. Za było 14 osób, przeciw 0, wstrzymało się 7 radnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze