Do redakcji zadzwoniła zdenerwowana mieszkanka miasta, pani Irena. Skarży się na PGK. Mówi, że nie rozumie ich polityki.
Od niedawna wprowadzono nową frakcję odpadów - popiół. Jesienią, gdy mieszkańcy składali deklaracje z zapotrzebowaniem na pojemnik na popiół, wielu z nich zaznaczyło, że jeden pojemnik nie będzie wystarczający. Domagali się drugiego. - Mąż zaznaczył, że jeden pojemnik nie starczy, bo mamy piec węglowy- mówi pani Irena, radomszczanka z ulicy Ciepłej.
Nie dostali. Dlatego popiół trafiał do dodatkowego, próżnego. - Ponieważ mamy dodatkowy pojemnik, który służył kiedyś na pieluchy, gdy wnuczki były małe. Taki niebieski - mówi radomszczanka. W piątek 28 stycznia PGK odbierał od mieszkańców pojemniki z popiołem. - Sąsiadki, jedna i druga, też tak zrobiły, wystawiły szare i niebieskie pojemniki z popiołem - mówi pani Irena. Niebieskich PGK nie zabrał. - Dzwonię do nich i pytam, kiedy zabiorą. Pa, który odebrał, powiedział, że zabiorą ze zmieszanymi. Co to jest za polityka? Mają popiół segregowany, czysty, a wsypią go do zmieszanych! - mówi oburzona brakiem konsekwencji przedsiębiorstwa kobieta.
W czwartek, w odpowiedzi na sygnały od czytelników, zapytaliśmy spółki PGK, jak zamierza reagować na podobne problemy. Otrzymaliśmy odpowiedź. " Pierwsze tygodnie pokazały, że chcąc jak najlepiej obsłużyć naszych klientów, konieczne będą modyfikacje. Z uwagi na to, że w niektórych przypadkach okazało się, że dostarczony wcześniej do klienta pojemnik na popiół okazał się niewystarczający, zdecydowaliśmy się na dostarczenie dodatkowego pojemnika. Stanie się tak po zgłoszeniu przez klienta zapotrzebowania na dodatkowy kontener do Zakładu Oczyszczania Miasta i Utrzymania Ruchu PGK." Dlaczego spółka od razu nie uwzględniła zapotrzebowania? I dlaczego popiół, wbrew pierwotnej intencji spółki, która wskazywała korzyści płynące frakcjowania popiołu, teraz znów trafi do zmieszanych?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze