Reklama

600 podpisów pod petycją: Czy remont to pretekst do likwidacji przychodni?

Około 600 osób podpisało się pod petycją przeciwko likwidacji przchodni lekarskiej przy ul.Bugaj (mieści się w budynku Zespołu Szkół Ekonomicznych). To 10 procent pacjentów, którzy się w niej leczą, a akcja trwa

W środę rozpoczęła się spontaniczna akcja zbierania podpisów pod pismem, które skierowane jest do zarządu powiatu. Zaczęła się, kiedy lekarze pracujący w przychodni, i leczący się w niej pacjenci, dowiedzieli się, że zrodził się plan likwidacji placówki. W odpowiedzi na stronie interernetowej Starostwa Powiatowego w Radomsku pojawiła się informacja, że owszem, są pewne przymiarki do zracjonalizowania wykorzystania powierzchni w placówkach podległych starostwu, ale to na razie plany. I nie wiadomo jeszcze co z nich wyniknie. Członek zarządu Fabian Zagórowicz zapewniał, że pancjenci nie pozostaną bez pomocy.

Reklama

- Zapewnienia zapewnieniami, a rzeczywistość rzeczywistością - komentuje pani Anna, która jest do przychodni zapisana od lat. - Trzeba brać pod uwagę ludzi, a nie tylko słupki liczb i wynik, czy coś się opłaca, czy nie.

Inny pacjen, pan Dariusz, wylicza: - Leczę się tu ja, moja żona, tu przychodzimy z córką, kiedy się przeziębi. I co? Nagle mam się przepisać z rodziną do przychodni przy Armii Krajowej, bo ktoś wpadł na ten durny pomysł? Mam jeździć tam, bo ludziom w powiecie zabrakło wyobraźni? A może empatii? - nie kryje irytacji.

Reklama

- Leczy się tu około 6 tysięcy ludzi - mówi pani Anna. - Ja na przykład nie mam prawa jazdy, nie pojadę w inne miejsce, autobus jest tylko w określonych godzinach. A osoby starsze? Przyzwyczajone do swoich lekarzy, którym ufają, do gabinetów, do miejsca, mają szukać nowej przychodni? Przecież w tej prywatnej przy Mickiewicza nie starczy miejsca dla 6 tysięcy ludzi! Jak oni to sobie wyobrażają?!

Pacjenci się podpisują, a poseł PiS Anna Milczanowska pisze do zarządu powiatu. Treść pisma pokazała na swoim profilu na Facebooku. 

Reklama

- My się nie poddamy - zapewnia pani Anna. - Będziemy walczyć, bo to ważna dla nas sprawa. Boimy się jednak, że ludzie w starostwie zechcą wziąć nas na przetrzymanie. Mówią, że trzeba wykonać remont. Może i trzeba, ale można założyć, że to pretekst do likwidacji. Jak już przeniosą gabinety, jak ludzie pójdą do innych przychodni, to oni po remoncie powiedzą, że wszyscy mają opiekę, a w naszej przychodni będzie teraz coś innego.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości