Gazeta dotarła do autorów listu otwartego do strajkujących nauczycieli II LO. To uczeń liceum. Nie chce, by podawano jego nazwisko.

Dzisiaj rano dyrektor II LO Sławomir Kowalczyk otrzymał pisemną wersję listu otwartego uczniów klas maturalnych. Oto jego treść:
Szanowni Nauczyciele!
Za kilka dni zaczyna się nasz egzamin maturalny. Jesteśmy jednak głęboko zaniepokojeni ostatnimi wydarzeniami związanymi ze strajkiem w oświacie.
Wciąż czekamy na wystawienie ocen końcoworocznych i radę klasyfikacyjną, bez której nie zostaniemy dopuszczeni do egzaminów. Wspieramy Waszą walkę o lepszy poziom
edukacji i godne wynagrodzenia. Jesteśmy młodymi świadomymi Polakami – wiemy więc, jak wiele zmian potrzeba polskiemu szkolnictwu, aby mógł stanąć na wysokim, światowym
poziomie. Jednakże w naszej opinii, niedopuszczenie nas do matur nie spowoduje zakończenia konfliktu, a jedynie doprowadzi do eskalacji i zwiększenia podziałów wśród
społeczeństwa.
Egzamin dojrzałości to klucz do naszej przyszłości; egzamin – do którego bez wątpienia przygotowujemy się już od kilku lat, korzystając z Waszej wiedzy. Nie chcemy
oceniać, wskazywać winnych. Pragniemy zamanifestować naszą niełatwą sytuację, w której jesteśmy całkowicie bezradni, a która może mieć znaczący wpływ na naszą przyszłość.
Liczymy na merytoryczne, pełne szacunku negocjacje strony rządzącej ze związkowcami i szybkie zakończenie konfliktu.
Życzymy sobie oraz Państwu, abyśmy mogli się spotkać 6 maja i planowo rozpocząć maturalne zmagania o miejsca na najlepszych uczelniach.
Treść listu pojawiła się w portalach naszemiasto.radomsko.pl oraz radomsko24.pl. Podpisano: uczniowie II LO. Kto konkretnie? Próbowaliśmny ustalić. W końcu sie udało.
Zdobyliśmy numer telefonu i zadzwoniliśmy. Zapytaliśmy, jaki był powód powstania listu oraz ilu maturzystów popiera jego treść. Nasz rozmówca wyjaśnił, że zdecydowała "demokratyczna większość". Poinformował, że treść listu została wysyłana do maturzystów, którzy opowiadali się za lub przeciw. Na pytanie, ile procent uczeniów II LO była za, nasz rozmówca odpowiedział, że zdecydowana większość, a przeciwko było kilka osób.
Dodał, że nie wszyscy biorą udział w takich dyskusjach. Treść listu to praca zbiorowa. Nie chodziło o to, żeby dzielić, bo uczniowie II LO są za swoimi nauczycielami, mają z nimi stały kontakt. Według naszego rozmówcy to nie jest tak, że nauczyciele uczniów zostawili, uczniowie ich popierają, nawet przed szkołą był napis kredą o poparciu. Uczniowie chcieli zamanifestować zaniepokojenie, bo zagrożona jest ich matura, a poniekąd przyszłość.
Nasz rozmówca zastrzegł, że rozmowy nie tylko nie autoryzuje, ale nie zgadza się na publikację jej treści. Nie pozwala także na podanie swojego nazwiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze