A gdyby wam przyszło do głowy szukać pomocy u radnych miejskich w ważnych sprawach to nie. Wyłączona lampa, nieodśnieżony chodnik, brak wiaty przystankowej - to jest warte ich zainteresowania. Reszta jest milczeniem.
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
Piątek, 23 stycznia, sesja rady miejskiej. Idzie błyskawicznie, jak nigdy. Rozpoczęła się o dziewiątej, jest przed jedenastą, a już ma się ku końcowi. Tempo iście powiatowe, gdzie w poprzedniej kadencji rada potrafiła się uporać z dwudziestoma punktami w niecałą godzinę.
Radni miejscy mieli na sesji zajmować się wynagrodzeniem prezydenta, bo zgłosił uchwałę o podwyżce, ale skarbnik Mariola Wypych w jego imieniu na początku wnioskuje o zdjęcie punktu z porządku obrad. Nie ma większości dla tego pomysłu, to oznacza, że Koalicja Obywatelska (ma jedenaście głosów na dwadzieścia jeden) ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze