Nazywam się Alona Malyhina, jestem półkrwi Rosjanką, w stu procentach Ukrainką. Putin podzielił moją rodzinę
Edyta Rybaczek, gazeta@radomszczanska.pl
Ładna, pracowita, ambitna, z konkretnym planem na życie. Płynnie mówi po polsku, tylko wschodni akcent zdradza pochodzenie. Do Polski przyjechała dwa i pół roku temu, zanim Putin zaatakował jej ojczyznę. Urodziła się i wychowała w Krzywym Rogu. Ostatnie 6 lat na Ukrainie, mieszkała wraz z mężem i córkami w Dnieprze.
- Mam 30 lat i jestem półrosjanką. Pochodzę z mieszanej rodziny i taką też sama tworzę. Mój ojciec jest z krwi i kości Rosjaninem, a mama Ukrainką.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze