Domagamy się pilnego natychmiastowego zwołania posiedzenia rady nadzorczej PGK w trybie nadzwyczajnym oraz natychmiastowego odwołania Zbigniewa Rybczyńskiego z funkcji prezesa zarządu PGK Radomsko bez prawa do jakichkolwiek odpraw finansowych z kieszeni podatników. Żądamy publicznego odcięcia się Prezydenta do działań skazanego prezesa i przeproszenia opinii publicznej za dopuszczenie o kryzysu wizerunkowego miasta – napisał do prezydenta Jarosława Ferenca i rady nadzorczej miejskiej spółki przewodniczących działającego w PGK Ogólnopolskiego Związku Zawodowego OZP Tomasz Tyl
Konflikt między przewodniczącym jednego ze związków zawodowych działających w największej miejskiej spółce a jej prezesem trwa już kilka lat. Tomasz Tyl i Zbigniew Rybczyński częściej spotykali się chyba na sali sądowej niż w firmie.
Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej to największa miejska spółka. Jej szefem jest Zbigniew Rybczyński. Jeszcze kilka lat temu miał w PGK kilka związków zawodowych. Powstał kolejny, z którym od początku nie było prezesowi po drodze. Wciąż go nie uznaje, a szefa organizacji zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego OZP Tomasza Tyla nie uważa za prawidłowo wybran......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zwiazkowcy już wykończyli nie jeden zakład i firmy w ramach idei garstek ludzi i propagandy czyżby losy Metalurgii.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pracowałam kiedyś w firmie gdzie jeden gość chciał założyć związki zawodowe. Działał bardzo aktywnie, zdobył duże poparcie wśród załogi. Szef się dowiedział, awansował gościa na brygadzistę. Jaki był finał, wiadomo.
A na Kościuszki awaria , znowu nie ma wody w połowie miasta.
Zwiazkowcy już wykończyli nie jeden zakład i firmy w ramach idei garstek ludzi i propagandy czyżby losy Metalurgii.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pracowałam kiedyś w firmie gdzie jeden gość chciał założyć związki zawodowe. Działał bardzo aktywnie, zdobył duże poparcie wśród załogi. Szef się dowiedział, awansował gościa na brygadzistę. Jaki był finał, wiadomo.