60 osób głodnych rywalizacji. Nie tylko z innymi uczestnikami, także ze swoimi słabościami, które na tej wymagającej trasie trzeba pokonać.

10 km i 47 metrów, i od startu przeszkoda za przeszkodą. Najpierw opony, potem czołganie w piachu, podciąganie, skoki przez baloty słomy, przechodznie przez opopny, brodzenie w błocie i inne. Na koniec trzeba przejść, albo przepłynąć, jak kto woli, zbiornik Wymysłówek.
Bo właśnie tam odbywa się dzisiaj czwarta edycja Radomszczańskiego Biegu Ekstremalnego organizowanego przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Oczywiście zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, więc każdy, czy to zawodnik, czy widz, musi najpierw zdezynfekować dłonie.
Uczestnicy wystartowali razem, ale zostaną sklasyfikowani w pięciu kategoriach: kobiety do lat 30, kobiety powyżej lat 30, mężczyźni do lat 30, mężczyźni powyżej lat 30, weteran (kategoria open w której klasyfikowani będą tylko funkcjonariusze służb mundurowych).
Ci, którzy wracają tu co rok, mówią, że to dla atmosfery. Ci, którzy debiutują, twierdzą, że chcą się sprawdzić. I ruszają mocno do przodu od samego początku. Wymagająca trasa weryfikuje, jak dobrze byli przygotowani.
Radmagedon to także bieg dla dzieci, które biegną wokół zbiornika retencyjnego. W tym roku uczestniczyło w nim 37 osób. I nikt nie odpuszczał, najmłodszym pomagali rodzice. Wszystkie dzieci otrzymały pamiątkowe medale.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze