Koszt zamknięcia takiej piekarni jak moja to 120 tys. zł. Majątek w zakładzie dla mnie ma wartość, ale to nie znaczy, że ktoś będzie chciał go kupić. Zakładów, które się zamykają, jest więcej. 1 listopada zeszłego roku zamknęła się dużo większa od mojej piekarnia, Krzysztofa Szwedzika przy ul. 11 Listopada. Poddał się. - Gazeta rozmawia ze Zbigniewem Łyczko, właścicielem jednej z najstarszych piekarni w Radomsku i starszym Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Policzył pan już ile musi w pańskiej piekarni kosztować chleb, biorąc pod uwagę cenę gazu? Tak, żeby opłacało się go jeszcze piec?
ZBIGNIEW ŁYCZKO: - Jeszcze nie, bo ciągle nie mam faktury (rozmawiamy w poniedziałek 31 stycznia - dop. red.). A dodzwonić się jest bardzo trudno. Zresztą Nawet jak się uda, to oni na podstawie stanu licznika i tak przez telefon nic nie powiedzą.
Ale i tak wie pan przecież, że faktura będzie dużo wyższa.
- Będzie wyższa o 5 tysięcy. Grudniowa faktura to było 14 tys. 700 zł brutto i było to o ponad 4 tys. zł więcej niż faktura z li......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja jestem z Bełchatowa i zawsze sobię cenię chlebek z GOM-u. Mapisze tak, kupuje na wyjazd 3 tygodnowy 3 bochonki krojonego i tylko latem w ostatnim tygodniu ostatni potrafił mi zapleśnieć -- zawsze oki i do 4 tygodni spoko :) Pozdrawiam Właścicieli :)
Ja jestem z Bełchatowa i zawsze sobię cenię chlebek z GOM-u. Mapisze tak, kupuje na wyjazd 3 tygodnowy 3 bochonki krojonego i tylko latem w ostatnim tygodniu ostatni potrafił mi zapleśnieć -- zawsze oki i do 4 tygodni spoko :) Pozdrawiam Właścicieli :)