Reklama

Za blisko bolszewików. Wybuchła II wojna, a Irena, żona Stanisława Sankowskiego, uciekała przed niemieckim wojskiem

Stanisław Sankowski trafił do Radomska po wojennej tułaczce. Taki sam los spotkał jego żonę Irenę w czasie II wojny światowej. Ona z kolei wyruszyła z Radomska w nieznane w obawie przed wojskami niemieckimi. W zbiorach rodziny Sankowskich zachowały się także jej wspomnienia. Z rękopisu odczytała je wnuczka autorki Beata Frankowska

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Ranek 1 września 1939 r. przywitał radomszczan dźwiękami samolotów i wybuchających bomb, gdzieniegdzie słychać było jęki rannych robotników wracających ze zbombardowanych fabryk. W rodzinie Sankowskich od kilku dni mówiło się o wyjeździe z Radomska. Stanisław Sankowski był powołany do wojska, w domu została żona z niespełna trzymiesięcznym synkiem Andrzejem.

Ze względu na dziecko Irena nie chciała się nigdzie ruszać, choć była spakowana. Zaprzyjaźniony z rodziną lekarz Dominik Popławki powiedział, że ma odjechać ostatni pociąg, którym on wysyła swoją rodzinę na wschód. Irena z dz......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 96% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości